Pamięci ofiar mordu w Hucie Pieniackiej
Niedziela, 2 marca 2014 (21:57)W Przemyślu uczczono dziś pamięć Polaków zamordowanych w Hucie Pieniackiej i Korościatynie na Podolu. 70 lat temu zbrodni ludobójstwa dokonali nacjonaliści ukraińscy z OUN-UPA i SS Galizien.
Zbrodnia ludobójstwa dokonana na Polakach podczas pacyfikacji Huty Pieniackiej i Korościatynia k. Buczacza na Podolu to wciąż żywa, bolesna i nieosądzona sprawiedliwie karta w martyrologii Narodu Polskiego. 28 lutego 1944 r. wioskę Huta Pieniacka otoczyły oddziały OUN-UPA i SS Galizien, paląc żywcem niemal tysiąc osób. Liczącą ok. dwustu gospodarstw wieś zrównano z ziemią.
Jeden z organizatorów dzisiejszych uroczystości, Stanisław Szarzyński, prezes Stowarzyszenia Pamięci Polskich Termopil i Kresów, prezes Klubu Inteligencji Katolickiej w Przemyślu, w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl podkreśla, że mord, jaki miał miejsce w Hucie Pieniackiej i wielu innych miejscach na Kresach Wschodnich dawnej Rzeczypospolitej, nie ma żadnego odpowiednika.
– Ludzie ginęli tylko dlatego, że byli Polakami. To był zwyrodniały mord. Najpierw zgonili mieszkańców Huty Pieniackiej do kościoła, a potem do stodół, które zamykali, następnie oblewali benzyną i podpalali. Ludzie, mężczyźni, kobiety i dzieci, wszyscy ginęli w okrutnych mękach – podkreśla Stanisław Szarzyński.
Dopiero kilka lat temu na miejscu zbrodni w Hucie Pieniackiej stanął pomnik upamiętniający tych, którzy zostali tam zamordowani w 1944 r.
Dzisiaj w kościele pw. Świętej Trójcy w Przemyślu w intencji ofiar ludobójstwa sprzed 70 lat została odprawiona Msza św., której przewodniczył Kresowianin z Rumna ks. Tadeusz Pater, któremu Ukraińcy zamordowali pięć osób z rodziny, a homilię wygłosił ks. prałał Stanisław Czenczek. Uczestnicy dzisiejszych uroczystości: Kresowianie, kombatanci i młodzież, złożyli wieńce i kwiaty pod tablicą na murze okalającym świątynię. Śladem, który pozostał po Hucie Pieniackiej, jest umieszczona w murze w czerwcu 2010 r. przez Franciszka Bąkowskiego – jednego z niewielu ocalałych z rzezi w Hucie Pieniackiej – urna z ziemią. Została ona pobrana przy pomniku po uroczystości w dniu 28 lutego w Hucie Pieniackiej z udziałem ówczesnych prezydentów Polski i Ukrainy: Lecha Kaczyńskiego i Wiktora Juszczenki.
Uroczystości z okazji 70. rocznicy ludobójstwa planowano też w Hucie Pieniackiej, ale w związku z wydarzeniami na Ukrainie zostały one przeniesiony na inny czas. – Wspólnie ze Stowarzyszeniem Huta Pieniacka we Wschowie wybieraliśmy się 28 lutego z pielgrzymką na Ukrainę, gdzie w rocznicę zagłady miała się odbyć Msza Ekumeniczna. Niestety nie było to możliwe – podkreśla Stanisław Szarzyński.
Mariusz Kamieniecki