Modlitwa naszą najpotężniejszą bronią!
Sobota, 1 marca 2014 (22:12)Coraz bardziej napięta staje się sytuacja na linii Rosja - Ukraina. Widmo wojny jest coraz bliższe. Nie możemy pozostać bezczynni. Co my możemy zrobić? Chwyćmy za różaniec i szturmujmy niebo z prośbą o pokój.
Wczoraj w Polsce przeżywaliśmy dzień postu i modlitwy za naród ukraiński. Nasza modlitwa nie powinna jednak ustać. Jako chrześcijanie mamy potężne narzędzie wsparcia – modlitwę. Wytrwałe i szczere kierowanie próśb o pokój do Pana Boga niejednokrotnie przynosiło efekty. Przykładem może być ogólnoświatowy dzień postu i modlitwy za Syrię, który przeżywaliśmy wraz z Ojcem Świętym Franciszkiem.
Dlatego także i teraz nie możemy pozostawić Ukraińców samych. Tym bardziej, że oni sami proszą nas o modlitwę. Wybuch wojny między Rosją a Ukrainą przyniesie konsekwencje dla całego globu. Dlatego pamiętajmy w naszych modlitwach, by prosić Pana Boga o pokój na świecie i stabilizację wśród zwaśnionych narodów.
Do odmawiania Różańca wzywała nas Matka Boża w czasie objawień w Lourdes w 1858 roku, mówiąc wówczas do św. Bernadetty: „Módl się na różańcu i innych zachęcaj do jego odmawiania”. W czasie objawienia w Fatimie w 1917 roku Maryja mówiła do dzieci: „Jeżeli chcecie uniknąć nieszczęścia, jakie zagraża światu, módlcie się na różańcu”. Dlatego nie czekajmy. Chwyćmy za różańce i modlitewniki! Szturmujmy niebo z prośbą o pomoc. Bądźmy razem z tymi, którzy nas teraz szczególnie potrzebują. Do modlitwy zachęćmy nasze rodziny, przyjaciół i znajomych.
Niech zachętą dla nas będą także słowa Papieża Piusa IX, który podkreślał: „Jeżeli pragniecie pokoju w waszych sercach, w waszych rodzinach, w waszym kraju, zbierajcie się razem każdego wieczoru i odmawiajcie Różaniec”.
Magdalena Pachorek