Świat patrzy na Krym
Sobota, 1 marca 2014 (13:38)Zaostrza się sytuacja na Półwyspie Krymskim. Ukraiński premier Arsenij Jaceniuk zażądał od Federacji Rosyjskiej natychmiastowego wycofania żołnierzy Floty Czarnomorskiej do jej stałych baz. Natomiast Siergiej (Serhij) Aksjonow, premier Autonomicznej Republiki Krymu, poinformował, że rosyjscy żołnierze są „zaangażowani” w ochronę obiektów na Krymie.
Rosyjski kanał telewizyjny Wiesti-24 poinformował, że przyśpieszono termin referendum w sprawie rozszerzenia pełnomocnictw autonomii Krymu. Było ono zaplanowane na 25 maja br. Według rosyjskiej telewizji, która powołuje się na premiera Autonomicznej Republiki Krymu, referendum ma odbyć się 30 marca br. Jak wyjaśnia telewizja Wiesti-24 Aksjonow tłumaczył zmianę daty zaistniałą „koniecznością”. Decyzja miała zapaść na pierwszym posiedzeniu nowego rządu Krymu.
W dniu dzisiejszym tymczasowo zamknięto międzynarodowy port lotniczy w Symferopolu, stolicy Autonomicznej Republiki Krymu.
Ukraińska służba pogranicza, na którą powołuje się Agencja Reutera, poinformowała, że okręty ochrony granicy morskiej państwowej służby pogranicza Ukrainy zostały postawione w stan gotowości bojowej i wychodzą w morze. Wcześniej Siergiej (Serhij) Aksjonow, premier Autonomicznej Republiki Krymu oświadczył, że żołnierze stacjonującej tam rosyjskiej Floty Czarnomorskiej „zaangażowani są” w ochronę najważniejszych obiektów na Półwyspie Krymskim. Aksjonow nie podał, o które obiekty chodzi.
– Wszystkie służby pracują w zwykłym trybie: Służba Bezpieczeństwa Ukrainy, MSW, prokuratura. Sytuacja w Autonomii jest pod kontrolą. Nawiązaliśmy przy tym współpracę z Flotą Czarnomorską w ochronie obiektów ważnych dla życia Autonomii – powiedział premier Autonomicznej Republiki Krymu. Jego zdaniem sytuacja na Krymie jest spokojna. Premier Aksjonow ponadto zapewnił krymskich Tatarów, że ich zdrowie i życie nie jest zagrożone żadnym niebezpieczeństwem.
Agencja Interfax poinformowała, że na Krymie doszło do próby przejęcia ukraińskiej bazy artyleryjskiej. Akcję w miejscowości Pierewalne, 20 kilometrów od Symferopola, podjęły rosyjskie wojska poruszające się nieoznakowanymi pojazdami.
Przedstawiciel Państwowej Straży Granicznej Ukrainy Serhij Astachow poinformował, iż grupa uzbrojonych ludzi podjęła próbę przejęcia siłą sewastopolskiego oddziału morskiej Straży Granicznej Ukrainy.
– Około godziny 13 kolumna uzbrojonych ludzi w mundurach wyglądających na siły specjalne w 10 samochodach w liczbie około 300 osób podjęła próbę siłowego przechwycenia sewastopolskiego oddziału morskiej straży granicznej – powiedział Astachow.
Zachód wzywa do powściągliwości
W sprawie sytuacji na Krymie oświadczenia wydały Ministerstwa Spraw Zagranicznych m. in. Polski, Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii.
Polski resort spraw zagranicznych wezwał w swym oświadczeniu do zaprzestania prowokacyjnych ruchów wojsk na Półwyspie Krymskim i respektowania integralności terytorialnej Ukrainy, przestrzegania prawa międzynarodowego, w tym podstawowych zasad Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Przebywający z wizytą w Iranie minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski powiedział, że Polska jest zaniepokojona wydarzeniami na Ukrainie oraz potwierdził, że na Krymie doszło do „interwencji” sił rosyjskich.
William Hague, szef brytyjskiej dyplomacji, wezwał Rosję do powściągliwości i zaprzestania działań mających wpływ na pogarszanie się sytuacji na terytorium Ukrainy. Hague wskazał na konieczność poszanowania suwerenności Ukrainy.
Z kolei Frank-Walter Steinmeier, szef MSZ Niemiec, ocenił dzisiejsze wydarzenia na Półwyspie Krymskim jako coraz bardziej niebezpieczne i wezwał Rosję, aby wyjaśniła swoje zamiary dotyczące wykorzystania żołnierzy stacjonujących na Krymie.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Francji – informuje Agencja Reutera – wezwało wszystkie strony konfliktu do zaprzestania działań mających na celu jego eskalację.
Krym prosi Rosję o pomoc
Premier Autonomicznej Republiki Krymu Siergiej (Serhij) Aksjonow zwrócił się dzisiaj do prezydenta Rosji Władimira Putina z prośbą o zapewnienie w republice spokoju. Władze tłumaczą, że chcą w ten sposób zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom Krymu. O podjęcie działań mających na celu ustabilizowanie sytuacji na Krymie zwróciła się do Putina Rada Dumy Państwowej, niższej izby rosyjskiego parlamentu.
Witalij Czurkin, ambasador Rosji przy Organizacji Narodów Zjednoczonych, stwierdził wczoraj, że ruchy rosyjskich wojsk na Krymie pozostają w zgodzie z umowami zawartymi z Ukrainą w sprawie rozmieszczenia sił zbrojnych.
Wczoraj odbyło się nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ, dotyczące wydarzeń na Krymie. Posiedzenie zostało zwołane przez Litwę, która w lutym przewodniczy RB ONZ, na wniosek Kijowa. Spotkanie odbyło się za zamkniętymi drzwiami.
Tymczasem premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk oświadczył, że jego kraj nie ulega prowokacji i żąda od Rosji natychmiastowego wycofania swoich żołnierzy z powrotem w miejsca ich stałego przebywania.
Izabela Kozłowska, Reuters