Zebrano ponad 212 tysięcy podpisów!
Czwartek, 27 lutego 2014 (21:28)Akcja zbierania podpisów pod petycją przeciwko wprowadzaniu eutanazji dzieci została zakończona. Teraz wszyscy czekają na postanowienia w tej sprawie króla Belgów.
- Postawiliśmy sobie za cel zebranie 200 tysięcy podpisów. Udało się zebrać ponad 212 tysięcy podpisów, z czego prawie 54 tysiące to podpisy z Polski. Dzisiaj dyrektor CitizenGoÁlvaro Zulueta pojechał do Brukseli i przekazał kilka ładnych książek, w których były wydrukowane imiona i nazwiska tych wszystkich, którzy poprosili króla Belgów Filipa I o godną swego urzędu postawę, gdyż król jest powołany do obrony tych, którzy są słabi, którzy sami obronić się nie potrafią – informuje Magdalena Korzekwa, menedżer fundacji CitizenGo.
Podpisy pod petycją – aż 212 tysięcy – odzwierciedlają wrażliwość ludzką na dar życia wszystkich dzieci, także tych chorych. Od początku sprawę monitorował także NaszDziennik.pl.
- Teraz musimy czekać. Nie wiemy na razie, jaka jest decyzje króla Belgów, choć jest bardzo prawdopodobne, że ustawę podpisze. Niemniejjednak to była ostatnia szansa, aby króla do niepodpisywania ustawy przekonać – wyjaśnia Magdalena Korzekwai dodaje: – Wiele instytucji, polityków, którzy popierają tę ustawę, zarzucało nam, że wtrącamy się w wewnętrzne sprawy Belgii – niezależnego kraju. Mamy bardzo prosty kontrargument na takie zarzuty. Po pierwsze: nie jest nam obojętny los wszystkich dzieci, nie tylko dzieci naszego kraju. Po drugie: wprowadzenie takiego prawa w jednym kraju Europy ma ogromne znaczenie dla przyszłości innych krajów. Jest takim sygnałem dla innych przywódców, do którego miejsca można przesunąć granicę w decydowaniu o tym, czyje życie jest jeszcze warte życia, a czyje według twórców prawa jest życia niegodne i niewarte – zaznacza Magdalena Korzekwa.
Pomysłodawcami tej petycji są państwo Gudrun i Martin Kuglerowie – małżeństwo z Wiednia. Sami mają czworo dzieci, najmłodsze urodziło się kilka miesięcy temu. CitizenGo, hiszpańska fundacja działająca w siedmiu językach, m.in. w języku polskim, od samego początku istnienia, czyli od września 2013 roku, dotarła do 50 krajów świata. W opracowanej przez CitizenGo petycji ludzie odwoływali się do postawy króla Baudouina, który w 1990 roku nie zgodził się na proaborcyjne zmiany w Belgii.
- Uznaliśmy, że sprawa jest tak ważna, że jeżeli istnieje tylko cień szansy, żeby król Filip I nie podpisał tej ustawy, to trzeba działać – mówi Magdalena Korzekwa.
Dodajmy, że król Belgów jest zobowiązany do podpisania każdej ustawy, którą parlament przyjmie. Jeśli sprzeciwia się danemu prawu, jeśli nie podpisuje ustawy, to może mieć ogromne konsekwencje polityczne, łącznie ze zrzuceniem z urzędu.
Agnieszka Paprocka-Waszkiewicz