• Czwartek, 16 kwietnia 2026

    imieniny: Bernadetty, Julii, Kseni

Podwójne problemy w NFZ

Środa, 26 lutego 2014 (17:33)

Mamy do czynienia z nierównym traktowaniem szpitali. Publiczne placówki muszą wykonywać wszystkie zabiegi – zarówno te, które im się opłacają, jak i te, które się im nie opłacają. Natomiast prywatne kliniki i pseudokliniki mogą wybierać, jakie świadczenia opłaca im się realizować. Często dochodzi do takich sytuacji, kiedy pacjenci po wizycie w prywatnej placówce kontynuują leczenie w publicznych odpowiednikach i stąd może wynikać część podwójnego finansowania.

Sprawa jest dodatkowo bulwersująca, bo część tych placówek wykonywała świadczenia podwójnie. Kontrola z NFZ wykazała, że leczono tych samych pacjentów jednocześnie ze środków prywatnych i publicznych. Wskazuje to na słabość tego systemu i sposób przeciekania środków finansowych w tym systemie.

Warto zaznaczyć, że NFZ posiada właściwości kontrolne i właśnie na skutek tego typu kontroli dowiedziono, że kontynuowanie umów z niektórymi podmiotami jest niezgodne z prawem. Tu się zaczyna ten nacisk, o którym donoszą media i który bulwersuje opinię publiczną. Kiedy zaczyna się robić kłopot i kontrole zaczynają wykazywać nieprawidłowości, i nie można już tego przykryć, zaczyna się lobbing na najwyższym szczeblu.

W tej chwili czekamy na konkretne decyzje premiera w stosunku do osób, które są odpowiedzialne za ten stan rzeczy. Premier nie może się zasłaniać kolejnymi miesiącami, bo prawie od 2 lat nie ma decyzji o powołaniu Głównego Inspektora Sanitarnego, mimo że konkurs był już dawno rozpisany.

Jestem w takiej radzie społecznej, która przygląda się funkcjonowaniu oddziału mazowieckiego NFZ, i zauważam, jak wiele skarg do niego wpływa. Na przykład jeden z ubezpieczonych zwrócił się z prośbą do NFZ o zrefundowanie mu części kosztów, jakie poniósł, wykonując pewną operację. Otóż okazało się, że za tego samego pacjenta zapłacił już Fundusz, mimo że on wyłożył na to pieniądze z własnej kieszeni. Takich przykładów oszustwa niestety jest bardzo dużo. W takiej sytuacji NFZ musi zerwać umowę i zawiadomić organy ścigania.

Oczekuję od premiera konkretnych decyzji – odwołania ministra zdrowia i osoby pełniącej obowiązki prezesa NFZ. Stawiam również pytanie, co w tak niefortunnej sytuacji robi premier, prezydent, rzecznik praw obywatelskich, policja i prokuratura.

 

Fragmenty wypowiedzi Marii Ochman dla „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

 


 

Autorka jest przewodniczącą Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarność”.

Maria Ochman