Kijowskie porachunki
Środa, 26 lutego 2014 (02:00)Ukraiński parlament przegłosował postawienie Wiktora Janukowycza przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym.
– Ukraiński parlament ma zatwierdzić skład nowego rządu do najbliższego czwartku – oświadczył przewodniczący Rady Najwyższej Ołeksandr Turczynow, który pełni jednocześnie obowiązki prezydenta kraju. Według nadchodzących z parlamentu nieoficjalnych informacji posłowie nie mogą porozumieć się przede wszystkim co do kandydatury na premiera. Według wcześniejszych zapowiedzi rząd miał powstać już wczoraj. Wśród kandydatów na nowego premiera wymieniano: uwolnioną z więzienia byłą premier Julię Tymoszenko, szefa frakcji parlamentarnej jej partii Batkiwszczyna Arsenija Jaceniuka oraz byłego ministra spraw zagranicznych Petra Poroszenkę. Tymoszenko oznajmiła, że nie pretenduje do urzędu premiera.
W czasie tego samego posiedzenia parlamentarzyści zagłosowali za postawieniem odsuniętego od władzy prezydenta Wiktora Janukowycza i osób z jego otoczenia przed haskim Międzynarodowym Trybunałem Karnym (MTK), gdzie odpowiedzą za ciężkie zbrodnie. W przyjętej rezolucji podkreślono, że Janukowycz i jego współpracownicy spowodowali śmierć ponad 100 obywateli Ukrainy i innych krajów, a także obrażenia u ponad 2 tys. ludzi. Ukraina nie zwróciła się jeszcze formalnie do Hagi o przeprowadzenie dochodzenia w sprawie prezydenta Janukowycza i jego współpracowników. Dopóki nie wpłynie oficjalna skarga, MTK nie rozpocznie śledztwa.
Obok mianowania nowych szefów SBU i prokuratury generalnej w czasie głosowań parlament zatwierdził też na stanowisku nowego prezesa Narodowego Banku Ukrainy Stepana Kubiwa, deputowanego partii Batkiwszczyna, jednego z komendantów Majdanu i byłego prezesa zarządu należącego do grupy PKO BP ukraińskiego Kredobanku. Kubiw zastąpił w NBU dotychczasowego szefa tej instytucji Ihora Sorkina, który podał się w poniedziałek do dymisji.
Z kolei wczoraj z urzędu zrezygnował szef administracji Janukowycza, Andrij Klujew. Obecnie znajduje się w szpitalu w Kijowie, ranny po napaści na jego dom – poinformował wczoraj rzecznik Klujewa. Dotychczas uważano, że szef administracji prezydenta ukrywa się wraz z nim w obawie przed odpowiedzialnością za zabójstwo cywilów podczas antyrządowych protestów w Kijowie w ubiegłym tygodniu.
Na Ukrainie toczy się śledztwo w sprawie masowych zabójstw, do jakich doszło na Majdanie Niepodległości. Jak poinformował Jurij Machnycki, który został mianowany nowym szefem prokuratury, w sumie oskarżonych jest pięćdziesiąt osób. – Listę otwiera Wiktor Janukowycz – oświadczył Machnycki. W związku z informacjami, że urzędnicy ekipy Janukowycza masowo uciekają z kraju, parlament polecił straży granicznej zatrzymanie podejrzanych w prowadzonym przez prokuraturę śledztwie, gdyby podjęli próbę ucieczki z kraju.
Według dziennika „Kommiersant Ukraina”, ani organy wewnętrzne, ani straż graniczna Ukrainy nie dysponują formalnymi dokumentami pozwalającymi na ściganie obalonego prezydenta, za którym MSW wydało list gończy. Nazwiska Janukowycza nie ma w bazie osób ściganych dostępnej na stronie internetowej ukraińskiego ministerstwa spraw wewnętrznych. Zdaniem największego ukraińskiego dziennika, prawdopodobieństwo, że były prezydent pozostaje na terytorium kraju i zostanie zatrzymany, jest coraz mniejsze.
Z taką oceną nie zgadza się nowy szef służby bezpieczeństwa (SBU) Wałentyn Naływajczenko. Według informacji SBU prezydent Janukowycz wciąż znajduje się na Ukrainie. Naływajczenko zadeklarował, że społeczeństwo będzie na bieżąco informowane o poszukiwaniach ściganego listem gończym obalonego szefa państwa. Takie informacje przekazać miała także były prezydencki doradca Hanna Herman, która towarzyszyła Janukowyczowi jeszcze w sobotę, gdy przebywał on w Charkowie na wschodniej Ukrainie. Miejsce pobytu byłego prezydenta jest nieznane. Media uważają, że Janukowycz znajduje się w bazie wojskowej rosyjskiej Floty Czarnomorskiej w Sewastopolu na Krymie.
Niepodzielna Ukraina
Kanclerz Merkel zaapelowała do sił politycznych, które przejęły odpowiedzialność za Ukrainę, o zachowanie integralności kraju. W takim samym tonie wyraziła się szefowa unijnej dyplomacji Cath- erine Ashton, która przebywa obecnie w Kijowie. Ashton oświadczyła, że przybyła na Ukrainę, by okazać temu krajowi mocne wsparcie, pomóc mu w tym, by pozostał silny i szedł naprzód drogą, którą wybierze. Jednocześnie zaznaczyła, że rząd, który powstanie na Ukrainie po odsunięciu od władzy prezydenta Wiktora Janukowycza, musi być „inkluzywny”. Dodała też, że Rosja jako sąsiad powinna pomóc Ukrainie kroczyć drogą, której życzy sobie sam Kijów.
Tymczasem minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow po raz kolejny oświadczył, że kraje zachodnie nie powinny ingerować w sprawy wewnętrzne Ukrainy, a kontakty z różnymi siłami politycznymi w tym kraju winny wykorzystać do uspokojenia sytuacji. Szef MSZ Rosji ostrzegł również, że ewentualne zakazanie rosyjskim stacjom telewizyjnym nadawania na Ukrainie będzie poważnym naruszeniem wolności słowa. Wyraził też zaniepokojenie z powodu uchylenia przez parlament Ukrainy ustawy o językach, podkreślając, że dotyczyła ona nie tylko Rosjan, ale także Polaków, Rumunów i innych narodów.
Embargo na żywność
Rosja może ograniczyć import niektórych rodzajów żywności z Ukrainy – poinformował szef rosyjskiej Federalnej Służby Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego (Rossielchoznadzor) Siergiej Dankwert, którego cytuje agencja Interfax.
Dankwert uzasadnił to możliwością „obniżenia poziomu kontroli bezpieczeństwa ukraińskiej żywności”. Zaznaczył przy tym, że ewentualne ograniczenia dotyczyłyby również tranzytu przez terytorium Ukrainy. Według szefa Rossielchoznadzoru, podobne ograniczenia mogą wprowadzić także Białoruś i Kazachstan, które razem z Rosją tworzą Unię Celną.
Dankwert oświadczył, że warunki, w jakich pracują ukraińscy eksperci, „budzą niepokój i podają w wątpliwość ich skuteczność”. – Zwłaszcza w sytuacji, gdy na Ukrainie zarejestrowano przypadki afrykańskiego pomoru świń (ASF) – podkreślił. Szef Rossielchoznadzoru przekazał, że rodzaje produktów, które zostaną objęte ewentualnym embargiem, zostaną określone w rezultacie monitoringu.
Zauważył też, że współpraca służb weterynaryjnych i fitosanitarnych w dużej mierze opiera się na zaufaniu. – Jeśli warunki pracy ukraińskiej służby w najbliższym czasie się nie poprawią i, co więcej, nastąpi zmiana jej kierownictwa, to będzie to miało określone konsekwencje dla zbudowanych w ostatnich latach stosunków biznesowych – zagroził.
Moskwa zdjęła z urzędu metropolitę kijowskiego i całej Ukrainy Wołodymyra. Jak głosi oficjalny komunikat służby prasowej Patriarchatu Moskiewskiego, zdjęcie z urzędu duchownego nastąpiło w związku ze złym stanem jego zdrowia. Sam metropolita w czasie ostatnich trzech miesięcy konfliktów starał się zachować neutralność. Nie wspierał opozycji, ale także nie popierał władzy. Duchowni prawosławni tego Kościoła brali jednak udział w modlitwach na Majdanie. Odznaczali się męstwem w czasie starć na ulicy Hruszewskiego. Trzech spośród nich stało kilkanaście godzin między Berkutem a Samoobroną Majdanu, doprowadzając do rozejmu po pierwszych starciach, w których zginęli ludzie.
Berlin pomoże Tymoszenko
Jednocześnie władze Niemiec wystosowały kolejne zaproszenie do uwolnionej w sobotę z więzienia byłej premier Ukrainy Julii Tymoszenko. Propozycję odbycia kuracji u naszych zachodnich sąsiadów złożyła byłej premier sama kanclerz Angela Merkel. Jak podała partia Batkiwszczyna, Tymoszenko przyjęła propozycję. Ma być leczona w klinice Charite w Berlinie. Lekarze z tej placówki opiekowali się już byłą premier w szpitalu w Charkowie, do którego przeniesiono ją z więzienia w związku z problemami z kręgosłupem.
Wczoraj oficjalnie wystartowała na Ukrainie kampania przed wyznaczonymi na 25 maja wcześniejszymi wyborami prezydenckim. Swój udział w wyborach zapowiedział oficjalnie Witalij Kliczko. Tuż przed obaleniem Janukowycza cieszył się największą sympatią wyborców wśród polityków opozycyjnych. Sondaż przedwyborczy z początku lutego dawał mu w pierwszej turze wyborów 28,7 proc. głosów wobec 29,5 proc. dla Janukowycza. Nie wiadomo, czy ocenie wyborców podda się Tymoszenko, czy może Batkiwszczyna wydeleguje do tej roli swojego szefa frakcji parlamentarnej Arsenija Jaceniuka. Choć nie potwierdzono tego oficjalnie, w wyborach ma wystartować lider nacjonalistycznej Swobody Ołeh Tiahnybok.
Łukasz Sianożęcki