Mistrzyni olimpijska wróciła do kraju
Wtorek, 25 lutego 2014 (10:40)To były najlepsze igrzyska, na jakich startowałam – powiedziała Justyna Kowalczyk po przylocie z Soczi do Warszawy. Przed godz. 4.00 mistrzynię olimpijską powitało liczne grono mediów i najwytrwalsi kibice.
W imieniu Polskiego Komitetu Olimpijskiego podziękował całemu zespołowi wiceprezes Ryszard Stadniuk, brązowy medalista igrzysk z Moskwy w wioślarstwie.
– Słowa uznania kieruję do całego teamu naszej mistrzyni. Wykonaliście kawał dobrej roboty – podkreślił.
– Dobry wieczór, dzień dobry – tymi słowami zwróciła się do witających Kowalczyk, dodając, że czuje się niewyspana... – Dzisiaj badamy nogę i w zależności od wyników układamy plany. W najbliższy weekend na pewno nie wystartuję – powiedziała zawodniczka AZS AWF Katowice.
Pytana, jak ocenia organizację zawodów, z jakimi wraca wrażeniami, odpowiedziała: „wiedziałam, czego mogę się spodziewać, i te igrzyska spełniły moje oczekiwania, były najlepsze, na jakich startowałam. Z nostalgią będę je wspominać”.
31-letnia zawodniczka z Kasiny Wielkiej wywalczyła w Soczi złoty medal w biegu na 10 km techniką klasyczną. To piąty olimpijski krążek Kowalczyk. W Turynie w 2006 roku zdobyła brązowy (30 km techniką dowolną), a w Vancouver w 2010 – złoty (30 km techniką klasyczną), srebrny (sprint klasykiem) i brązowy (15 km bieg łączony).
Bieg na 30 km stylem dowolnym nie ułożył się po myśli Kowalczyk. Chwilę po starcie zahaczyła nogą o czyjąś nogę. „Niestety, była to moja lewa, czyli ta kontuzjowana, no i coś tam się naruszyło i nawet przy znieczuleniu ból był bardzo duży. Próbowałam jeszcze, starałam się biec, ale tam, gdzie trasa była zlodowaciała, nie dawałam już rady” – zaznaczyła.
Z Soczi Polacy przywieźli w sumie sześć medali, w tym cztery złote oraz po jednym srebrnym i brązowym. Dwukrotnie „Mazurka Dąbrowskiego” zagrano po zwycięstwach Kamila Stocha w konkursach na normalnej i dużej skoczni oraz łyżwiarza szybkiego Zbigniewa Bródki na 1500 m.
Ponadto panczenistki (Katarzyna Bachleda-Curuś, Luiza Złotkowska, Natalia Czerwonka i Katarzyna Woźniak) zdobyły srebro w zawodach drużynowych, a ich koledzy z reprezentacji (Bródka, Konrad Niedźwiedzki, Jan Szymański) – brąz.
IK, PAP