Zamiast Nobla Guinness - za najkrócej trwające porozumienie
Niedziela, 23 lutego 2014 (21:03)Najnowszy wpis mec. Janusza Wojciechowskiego opublikowany na blogAID
Gdy Sikorski straszył Majdan Janukowyczem – ten rozglądał się już, którędy uciekać...
Nobla na razie nie będzie, jest natomiast Guiness. Do jego księgi wpisane zostanie kijowskie porozumienie, jako najkrócej funkcjonująca umowa, sygnowana autorytetem i powagą Unii Europejskiej.
Nie neguję sensu wyprawy kijowskiej trzech ministrów UE, w tym naszego. Trzeba było uprzedzić rozlew krwi, ale lepiej późno, niż wcale. Choć Bóg jeden wie, co będzie dalej i czy na pewno lepiej i dla Ukrainy, i dla nas.
Ministrowie wymusili na delegacji Majdanu, żeby Janukowycz rządził do grudnia. Okazało się jednak, że gdy minister Sikorski straszył przywódców Majdanu – podpiszcie, bo zginiecie – Janukowycz, już spakowany, rozglądał się, którędy uciekać.
Nie przymierzając, jak Himilsbach z angielskim, została Unia z tym porozumieniem...
PS Jarosława Kaczyńskiego, który pierwszy, na długo przed rozlewem krwi, pojechał do Kijowa, zajadle w Polsce atakowano, że stał na Majdanie sześć metrów od ukraińskiego nacjonalisty Tiachnyboka.
Radosław Sikorski przy jednym stole z Tiachnybokiem podpisywał porozumienie.
Nie krytykuję, tylko stwierdzam...