Do zobaczenia w Niebie, Ojcze Józefie!
Sobota, 22 lutego 2014 (09:14)Wspomnienie Zbigniewa Gretki, prezesa Stowarzyszenia Autorów Polskich, o ks. infułacie Józefie Wójciku
Odszedł do Nieba śp. ks. infułat Józef Wójcik – bohaterski maryjny kapłan. Zawsze odważny w głoszeniu wiary i chwały Maryi. Nigdy nie ugiął się przed reżimem komunistycznym. Bronił Krzyża Chrystusowego nawet za cenę uwięzienia. Wielki i niezłomny przyjaciel Prymasa Polski ks. kard. Józefa Glempa i Prymasa Tysiąclecia Stefana kardynała Wyszyńskiego. Szanowany przez Ojca Świętego bł. Jana Pawła II i ks. kard. Stanisława Dziwisza.
Dzięki niemu i Siostrom Służkom z Mariówki kopia Cudownego Obrazu Częstochowskiej Pani wróciła na szlak nawiedzenia do katedry w robotniczym Radomiu. Rozmodlony kapłan i czciciel Miłosierdzia Bożego. Niestrudzenie głoszący kult bł. Władysława z Gielniowa, patrona Warszawy.
Podczas jego pobytu w świętokrzyskiej klinice codziennie osobiście lub telefonicznie odmawiałem z nim „Anioł Pański”. Dobremu Bogu polecał w modlitwie cały Kościół powszechny, w Polsce i na świecie. Umiłowaną swoją diecezję radomską oraz ludzi chorych i cierpiących. Pamiętał w modlitwie o tych, którzy go odwiedzali i modlili się w jego intencji.
Był znany na wszystkich kontynentach, gdzie głosił miłość do Matki Najświętszej. Księdza infułata Józefa wspominam z wielkim szacunkiem i wdzięcznością za wielki dar jego posługi w Winnicy Chrystusowej.
Wielokrotnie z ks. infułatem Józefem bywaliśmy razem u Papieża Jana Pawła II i Benedykta XVI w Watykanie. Zaprosiłem też ks. infułata Józefa do nawiedzenia ludu Bożego na Syberii, gdzie w Moskwie, Krasnojarsku, Bracku i Irkucku odprawiał Msze św. i głosił Słowo Boże! Rozdawaliśmy tam różańce i obrazki Matki Bożej, a także Jana Pawła II i Prymasa Stefana kardynała Wyszyńskiego.
Ks. infułat Józef Wójcik chorował krótko, ale boleśnie. Całe cierpienie było jego ofiarą za Ojca Świętego Benedykta XVI i Franciszka; o jedność w Kościele „Ut unum sint!” (Abyśmy byli jedno!); o nawrócenie grzeszników.
W niedzielę w południe o. Mariusz, kapelan szpitalny, odprawił Mszę św. w pokoju księdza infułata. Kieruję słowa wdzięczności do kapelanów, dyrekcji, lekarzy, pielęgniarek i salowych ze Świętokrzyskiego Centrum Onkologii za każdy dobry i miłosierny uczynek wobec zacnego ks. infułata Józefa, jak również wszystkich pacjentów tej cenionej kliniki.
Ksiądz infułat Józef był świadomy, że odchodzi z tego świata. Prosił Boga o wybaczenie win dla tych, którzy zranili niejednokrotnie jego kapłańskie serce. Dziękował Bogu za tych, których Pan życia i śmierci postawił na jego kapłańskiej drodze.
Cieszył się, iż jesienią 2013 r., razem z panem Bogdanem, niespodzianie jechali przez 30 min po ziemi ełckiej za Obrazem Matki Bożej peregrynującym po tej diecezji, której pasterzem jest misyjny ks. bp Jerzy Mazur. Wtedy uległ wrażeniu, iż jest to ostatnia jego podróż z Jasnogórską Matką, z kopią Cudownego Obrazu Matki Bożej, którą uwolnił zza krat. Wiedział, że niedługo dobiegnie kres jego ziemskiego żywota.
My – wierni chrześcijanie i Polska – ponieśliśmy ogromną stratę. Serce płacze, ale Bogu dziękujemy, że mogliśmy żyć i pracować w promieniach świętości jego kapłańskiego życia. Dane mi było na prośbę ks. infułata Józefa Wójcika, mojego Wielkiego Przyjaciela, przeczytać przed Cudownym Obrazem Matki Bożej na Jasnej Górze jego ostatnie ziemskie przesłanie.
Zabrzmiało jako największe Credo i testament jego kapłańskiego życia. Bogata treść przesłania wywołała u słuchających ogromne wzruszenie. Metropolita częstochowski ks. abp Wacław Depo wraz z ks. bp. Antonim Pacyfikiem Dydyczem, którzy wówczas odprawiali uroczystą Mszę św., podkreślili, że to historyczne ziemskie pożegnanie syna przed ukochaną Matką. To kapłański rachunek sumienia i wdzięczny akt pobożnej miłości.
Uroczystości pogrzebowe ks. infułata Józefa Wójcika zgromadzą ogromną rzeszę wiernych z kraju i zagranicy, której wiernie i ofiarnie służył z kapłańska godnością przez całe życie.
Pięknie i z wdzięcznością wspominają ks. infułata Józefa Wójcika w swoich specjalnych listach nadesłanych do wiernych na ręce ordynariusza diecezji radomskiej ks. bp. Henryka Tomasika metropolita krakowski ks. kard. Stanisław Dziwisz oraz ks. abp Zygmunt Zimowski, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Chorych w Watykanie, były dobry pasterz diecezji radomskiej.
Do końca życia jak echo, razem z gen. Markiem Bieńkowskim, byłym komendantem głównym policji, jego wychowankiem i opiekującym się nim ofiarnie kuzynem Bogdanem Borowieckim, będziemy nosić w naszych sercach wspólnie odmówioną z ks. infułatem Józefem Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Będziemy czuć na sobie i w sobie jego ostatnie uczynione znakiem krzyża nad nami błogosławieństwo. Jego ojcowski ciepły uśmiech i ostatnie słowa: do zobaczenia w Niebie! Pamiętajcie w modlitwie o mnie!
Umiłowany Księże Infułacie Józefie!
Niech dobry i miłosierny Pan da Ci wieniec chwały. Bóg Ci zapłać, że byłeś z nami i pośród nas. Służyłeś wiernie i mądrze, ofiarnie, sprawiedliwie i roztropnie dobrej sprawie, każdemu człowiekowi, tak przy ołtarzu Pańskim, jak i na ambonie Bożego Słowa i w ciszy konfesjonału. Odpoczywaj w pokoju i spokoju, Wielki Synu Najjaśniejszej Rzeczypospolitej.
Na zdjęciu od lewej: Zbigniew Gretka, prezes Stowarzyszenia Autorów Polskich, śp. ks. inf. Józef Wójcik oraz ks. Tadeusz Szyjka CMF, proboszcz parafii Św. Rodziny w Krasnojarsku
Not. IK