W obronie tego, co polskie
Czwartek, 20 lutego 2014 (21:59)Kilkadziesiąt osób, przedstawicieli różnych środowisk, uczestniczyło dzisiaj w pikiecie przed Podkarpackim Urzędem Wojewódzkim w Rzeszowie w obronie polskiej ziemi i lasów, przeciwko budowie ferm wiatrowych i zakazowi tradycyjnego wędzenia przez polskich producentów wędlin, ryb i serów.
Pikietę, która była jednym z elementów trwających w Rzeszowie obchodów XXXIII rocznicy podpisania Porozumień Rzeszowsko-Ustrzyckich zorganizował Ogólnopolski Komitet Protestacyjny w Obronie Polskiej Ziemi powołany przez Stronnictwo Ludowe „Ojcowizna” RP oraz Stowarzyszenie Poszkodowanych Obrońców Ziemi i Ojczyzny. W pikiecie uczestniczyli przedstawiciele różnych środowisk miast, miasteczek i wsi. Wśród nich byli m.in. mieszkańcy gminy Przeworsk, którzy protestują przeciwko planom budowy w sąsiedztwie ich domostw farmy wiatrowej, domagając się uregulowania prawnego zasad sytuowania farm wiatrowych.
Swój protest przeciwko nonszalancji rządu PO - PSL wyartykułowali też przedstawiciele branży wędliniarskiej. W ich ocenie, w obliczu przepisów unijnych, które mają wejść w życie od września dotyczących zawartości substancji smolistych, które wytwarzają się podczas wędzenia, rząd w sposób niedostateczny zadbał o ich interesy, co w rezultacie może skutkować załamaniem się branży wędlin tradycyjnie wędzonych.
Przed Urząd Wojewódzki w Rzeszowie przybyli też – choć prywatnie – przedstawiciele leśników. Protestowali oni przeciwko nałożeniu na Lasy Państwowe przez rząd haraczu.
– Polski już mało zostało, sprzedano zakłady pracy. Jeżeli sprzedamy lasy, to co nam zostanie? – pytali pikietujący.
Protestujący, którzy na transparentach mieli wypisane hasła, m.in.: „Polska ziemia i lasy nie dla cudzoziemców” czy „Precz z wiatrakami. Lasy nasze a nie wasze”, podkreślali, że chcą pokazać, że polskie społeczeństwo jest świadome tego, co dzieje się w kraju, i chcą zmian. Podczas pikiety zbierano też podpisy pod wnioskiem o poddanie pod referendum ogólnokrajowe sprawy przyszłości Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe i polskiej ziemi.
Zwrócono również uwagę na brak prawnych uregulowań dotyczących zasad sprzedaży polskiej ziemi obcokrajowcom. – Do każdego europejskiego kraju, w Niemczech czy we Francji, dotarło, że należy chronić własną ziemię przede wszystkim w interesie własnych obywateli, w interesie rolników i producentów. Od tego zależy suwerenność gospodarcza i polityczna każdego państwa i narodu. Czas najwyższy, żeby zrozumiały to także polskie władze – przekonywał Wieńczysław Nowacki, jeden z organizatorów dzisiejszej pikiety.
Mariusz Kamieniecki