Tymczasowy rozejm
Czwartek, 20 lutego 2014 (06:09)Władze i opozycja ukraińska zawarły rozejm – oświadczył wczoraj wieczorem jeden z liderów opozycji Arsenij Jaceniuk po rozmowach z prezydentem Ukrainy Wiktorem Janukowyczem. Tym samym nie było oczekiwanego w nocy ze środy na czwartek szturmu sił bezpieczeństwa na Majdan Niepodległości w Kijowie.
Informacje te potwierdziła chwilę później administracja prezydencka, która także podała wiadomość o rozejmie.
– Mamy pozytywną wiadomość. Szturm na Majdan, który był planowany, odwołano. Obecnie ogłosiliśmy rozejm i początek rozmów w celu ustabilizowania sytuacji – powiedział Jaceniuk. Ocenił, że władze planowały także wprowadzenie w kraju stanu wyjątkowego. - Po dzisiejszym spotkaniu możemy jasno powiedzieć, że szturmu na nasz Majdan nie będzie. Głównym zadaniem jest ochrona życia ludzi. Wstrzymaliśmy szturm – oświadczył.
Administracja Janukowycza zaprosiła liderów opozycji na rozmowy o uregulowaniu konfliktu na Ukrainie przed godziną 19 czasu polskiego. Przybyli na nie: Arseniuk, Witalij Kliczko i Ołeh Tiahnybok.
– Janukowycz zapewnił nas, że nie będzie szturmu Majdanu, faktycznie mowa jest o rozejmie. Dzisiaj przecież najważniejsze jest powstrzymanie przelewu krwi, które sprowokowała i rozpętała władza. Zobaczymy teraz, jak po wszystkich obiecanych przez Zachód sankcjach Janukowycz będzie dotrzymywał słowa – powiedział Kliczko po wczorajszej rozmowie rozmowach.
Wczoraj Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) ogłosiła początek akcji antyterrorystycznej na terenie całego kraju, a ministerstwo obrony narodowej powiadomiło, że wojsko ma prawo się do niej przyłączyć.
Przed północą agencja UNIAN opublikowała oświadczenie Julii Tymoszenko, byłej premier Ukrainy obecnie przebywającej w więzieniu.
„Do śmierci ludzi doprowadziły nie tylko chore ambicje Janukowycza, ale i pozbawione perspektyw rozmowy z dyktaturą, które nie były i nie mogły być skuteczne i w które nie wierzy większość ludzi” – oznajmiła Tymoszenko. Jak dodała, „w procesie rozmów Janukowycz nigdy nie zmieni się w demokratę, a jedynie uzyskuje czas dla siebie, by się umocnić”. Tymoszenko wskazała ponadto, że wobec ofiar śmiertelnych kryzysu Ukraińcy mają obowiązek „zlikwidować dyktaturę właśnie teraz”.
IK, PAP