• Poniedziałek, 23 marca 2026

    imieniny: Pelagii, Feliksa, Oktawiana

Urząd zmowy nie widział

Środa, 19 lutego 2014 (13:03)

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał, że nie było w tamtym roku zmowy cenowej na rynku zbóż i rzepaku. A gwałtowny spadek cen w trakcie żniw tłumaczy przede wszystkim nadprodukcją ziarna.

UOKiK badał sprawę domniemanej zmowy cenowej między podmiotami skupującymi zboże i rzepak od sierpnia ub. roku. Stało się tak po serii skarg składanych przez rolników. O interwencję do Urzędu zwrócił się także minister rolnictwa Stanisław Kalemba. Rolnicy twierdzili, że firmy skupowe zmówiły się, żeby doprowadzić do spadku cen.

Rafał Mładanowicz, prezes Krajowej Federacji Producentów Zbóż, wskazywał na nieoficjalne informacje, które docierały do rolników, o poufnych spotkaniach, jakie mieli prowadzić szefowie przedsiębiorstw skupowych. W efekcie w ciągu pierwszych kilku tygodni żniw ceny skupu spadły o kilkadziesiąt procent: tona pszenicy kosztowała około 700 zł (o 25 proc. mniej niż na początku żniw w 2012 roku), a jeszcze bardziej (o 50 proc.) spadły ceny żyta – tona kosztowała niewiele ponad 400 zł. O 1/4 potaniał też rzepak (1500 zł za tonę). Zdaniem rolników, nie było żadnych powodów do aż tak gwałtownych spadków, bo produkcja zbóż w 2013 roku była na podobnym poziomie jak w 2012 roku.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zbadał sprawę i uznał, że wszystko było w porządku. UOKiK nie dopatrzył się bowiem żadnej zmowy cenowej na rynku zbóż i rzepaku, nie ma więc mowy o przestępstwie. Zdaniem Urzędu, nie doszło do żadnych celowych działań, których celem miało być wpływanie na rynek zbóż i rzepaku. W jaki więc sposób UOKiK tłumaczy drastyczny spadek cen skupu? To wina nadprodukcji zbóż i rzepaku – w takiej sytuacji rynek zareagował prawidłowo: nadpodaż musiała zakończyć się dużymi spadkami cen. Poza tym na niekorzyść rolników – według urzędu – działało też rozdrobnienie produkcji zbóż w kraju, bo małe gospodarstwa, dostawcy ziarna na rynek, nie są w stanie wpływać na wysokość cen.

Rolnicy są niezadowoleni z decyzji UOKiK. Ich zdaniem, firmy pośredniczące w handlu zbożem i rzepakiem wykorzystały trudną sytuację producentów i sztucznie wpływały na obniżenie cen. I co prawda nie było i nie ma dokumentów, które by pokazywały czarno na białym zmowę cenową, ale to nie oznacza, że takich układów nie było. Pośrednicy są bowiem na tyle ostrożni, że nie zostawiają żadnych dokumentów, a swoje ustalenia zawierają „na słowo”.

Producenci zbóż do tej pory nie odrobili strat, bo zboże jest wciąż o ponad 25 proc. tańsze niż w tamtym roku. Tona pszenicy kosztuje teraz 754 zł (mniej o 27 proc. niż w lutym 2013 r.), a żyto jest skupowane średnio po 556 zł za tonę (spadek o 26 proc.).

Krzysztof Losz