Kolejny dzień sportowych emocji w Soczi
Środa, 19 lutego 2014 (08:40)Dzisiaj w Soczi zostanie rozdanych osiem kompletów medali. Czwarty start w igrzyskach zaliczy Justyna Kowalczyk. Biegaczka z Kasiny Wielkiej wraz z Sylwią Jaśkowiec wystąpi w drużynowym sprincie.
Zanim jednak do tego dojdzie, z samego rana, bo już o 6.15 czasu warszawskiego, na starcie stanęły snowboardzistki. Wśród 32 zgłoszonych zawodniczek do slalomu giganta równoległego są dwie Polki - Aleksandra Król (9. numer startowy) i Karolina Sztokfisz (30.).
Później na stoku pojawią się alpejczycy. W slalomie gigancie mężczyzn kandydatów do miejsc na podium jest kilku - Amerykanin Ted Ligety, Francuz Alexis Pinturault, Austriak Marcel Hirscher, ale jak pokazały poprzednie konkurencje, może dojść do niespodzianek. Start pierwszego przejazdu o 8.00.
Kowalczyk na starcie stanie o 12.45. Będzie to jej czwarty występ. W dorobku ma na razie jeden złoty medal, za zwycięstwo w biegu na 10 km techniką klasyczną. Jaśkowiec dotychczas miała pecha. W sprincie, który jest jej koronną konkurencją, zaliczyła upadek w eliminacjach. Bardzo dobrze spisała się z kolei w sztafecie 4x5 km, która zajęła siódmą lokatę.
W tej konkurencji wystąpi także dwóch Maciejów - Staręga i Kreczmer. Pierwszy z nich specjalizuje się w sprincie i w tym sezonie całkiem nieźle sobie radził. Jednak realnie analizując szanse, na znacznie więcej można liczyć w rywalizacji kobiet.
Debiut w Soczi zaliczy w środę Katarzyna Woźniak. Panczenistka WTŁ Stegny Warszawa, która już jeden medal olimpijski posiada - brązowy z drużynowej rywalizacji w Vancouver, w Adler Arenie będzie ścigać się na najdłuższym kobiecym dystansie - 5000 m. Wystąpi w pierwszej z ośmiu par, a bezpośrednio rywalizować będzie z 24-letnią Niemką Bente Kraus, która legitymuje się znacznie lepszym rekordem życiowym.
O medale powalczą także w biathlonie sztafety mieszane. Najpierw 2x6 km pokonają Krystyna Pałka i Magdalena Gwizdoń, a potem 2x7,5 km pobiegną Łukasz Szczurek i Krzysztof Pływaczyk. Polska ekipa większych szans nie ma. Wśród kandydatów do medali wymieniane są reprezentacje Norwegii, Rosji, Francji i Czech. Ta konkurencja po raz pierwszy znalazła się w programie olimpijskim.
MPA, PAP