• Wtorek, 17 marca 2026

    imieniny: Patryka, Zbigniewa, Gertrudy

WYDARZENIA W MOJEJ PAMIĘCI

Wtorek, 18 lutego 2014 (02:05)

Fragmenty książki ks. infułata Józefa Wójcika ,,Był taki Wielki Tydzień”

 

Nie czuję się kapłanem szczególnie prześladowanym w minionym ustroju, po prostu wypełniałem swoje obowiązki zgodnie z sumieniem i powołaniem. A że miałem opinię wroga numer jeden Polski Ludowej – z tego jestem na swój sposób dumny. Wiem o tym, że niektórzy złośliwie, ale na swój sposób życzliwie, mówią o mnie, że „nie ma w okolicy więzienia, w którym by infułat Wójcik nie odbywał wyroku”. Faktycznie, najwięcej „odsiadek” miałem w Radomiu, potem w Kielcach, Pińczowie, Szydłowcu, Warszawie… Kiedy prymas Wyszyński spotykał się ze mną, pozdrawiał mnie słowami: „Witaj Józefie, umiłowany przez władzę ludową!”.

„Przestępstwa”, jakie popełniłem, da się sprowadzić do trzech: najpierw, będąc w 1958 r. wikarym w Ożarowie koło Ostrowca Świętokrzyskiego, „podburzałem” dzieci i rodziców do zawieszania krzyży w szkole; potem jako duszpasterz w Wierzbicy, w latach 1962-1968, broniłem kościoła, przejętego przez zbuntowanego kapłana, popieranego przez Urząd ds. Wyznań oraz Służbę Bezpieczeństwa; i po trzecie: w czerwcu 1972 r. wykradłem Obraz Nawiedzenia, uwięziony i pilnowany przez milicję na Jasnej Górze.

List od Prymasa

Prawdą jest, że od 1962 r., kiedy jako ochotnik zgłosiłem się do pracy w parafii Wierzbica, rozpoczęła się moja „epopeja” więzienna. W sumie, w ciągu sześciu lat – pod zarzutem organizowania nielegalnych zgromadzeń – otrzymałem 18 wyroków i 9 razy przebywałem w więzieniu. Swoje więzienne doświadczenia – na życzenie kardynała Stefana Wyszyńskiego – spisałem i wydałem w książce pt. Moja wielka nowenna, pragnąc tym oddać hołd Prymasowi Tysiąclecia, który był dla księży wzorem kapłana podejmującego krzyż, nie wahającego się iść do więzienia za sprawę Bożą. Dodam, że po przesłaniu tekstu swoich wspomnień Prymasowi, otrzymałem od niego 4 sierpnia 1975 r. list, który chciałbym tu w części przywołać. Prymas pisał: „Drogi Księże Józefie. Jednym tchem przeczytałem maszynopis mi darowany Moja wielka nowenna. Opisujesz tu wielokrotne aresztowania i Twoje dziewięciokrotne więzienie – w związku z Twoją pracą w Wierzbicy, osławionej w świecie parafii, której warchołowie spod znaku tzw. Kościoła Narodowego – zrabowali świątynię. Gdyby to mogło ukazać się drukiem, byłoby najpoczytniejszą książką w Polsce, a może nawet i w świecie, który nie zawsze wie, co to jest nowoczesne państwo ateistyczne. (…) Nadto, pragnę podkreślić dziwną skwapliwość, z jaką Urząd ds. Wyznań zarejestrował tzw. ’niezależną samodzielną parafię Rzymsko-Katolickiego Kościoła w Wierzbicy’ – nadając jej osobowość prawną, czego 30-milionowy Kościół Rzymsko-Katolicki dotąd doczekać się nie może (20 I 1963)”.

Ksiądz Prymas doskonale wiedział, jakie działania podejmowali komuniści, funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa, aby walczyć z Kościołem, nękać przeciwników zarówno fizycznie jak i psychicznie. (…) Generalnie SB w walce z Kościołem kierowała się dwiema metodami: pierwsza – to antykościelna polityka władz (np. likwidacja nauki religii w szkołach, uniemożliwianie dostępu do środków masowego przekazu, utrudnianie i uniemożliwianie obchodów kościelnych); druga metoda była bardziej perfidna, skierowana wprost w kapłanów, których oskarżano o antypaństwową działalność i służenie zachodnim imperialistom. Osądzano ich na pokazowych procesach sądowych. Wielu skazano na karę śmierci, wielu na długoletnie kary więzienia. Niektórych zamęczono w więzieniach na śmierć. Ponadto, kompromitowano i szantażowano kapłanów, zbierano o nich osobiste informacje, często zatrudniano agentkę SB, która doprowadzała księdza do kompromitującej sytuacji. Współpraca polegała na dostarczeniu SB informacji o parafii, jej proboszczu, o zachowaniu i poglądach diecezjalnego biskupa.

Tzw. dialog operacyjny

Jednym słowem, lata sześćdziesiąte ubiegłego wieku były bardzo trudnym czasem konfrontacji Kościoła z reżimem komunistycznym. Przewodziła tej walce z Kościołem Służba Bezpieczeństwa. W ramach tzw. dialogu operacyjnego starano się pozyskiwać do współpracy księży, umawiać z nimi w nieoficjalnych miejscach, w kawiarniach, hotelach, prywatnych mieszkaniach, by początkowo przez drobne, zdawałoby się nieistotne przysługi, wciągnąć ich w sieć wzajemnych powiązań. Zwycięsko wychodził z tej trudnej próby tylko taki ksiądz, który od razu kategorycznie odmawiał jakichkolwiek kontaktów i rozmów ze Służbą Bezpieczeństwa.


Książkę ks. infułata Józefa  Wójcika „Był taki Wielki Tydzień” można nabyć w księgarniach „Naszego Dziennika”:

w Warszawie,

al. Solidarności 83/89,

tel. (22) 850 60 20,

e-mail: ksiegarnia.wawa@naszdziennik.pl;

w Krakowie,

ul. Starowiślna 49,

tel. (12) 431 02 45,

e-mail: ksiegarnia@naszdziennik.pl

e-mail: zamowienia@naszdziennik.pl