• Poniedziałek, 23 marca 2026

    imieniny: Pelagii, Feliksa, Oktawiana

Z infrastrukturą lotniczą daleko nam do Europy

Poniedziałek, 17 lutego 2014 (18:06)

Z Włodzimierzem Skalikiem, mistrzem świata i Europy w lataniu precyzyjnym i rajdowym, prezesem Aeroklubu Częstochowskiego, rozmawia Mariusz Kamieniecki

 

Jaki jest stan lotnisk w Polsce wpisanych do rejestru Urzędu Lotnictwa Cywilnego?

– Rejestr Urzędu Lotnictwa Cywilnego obejmuje prawie 100 lotnisk, z czego tylko 13 to lotniska użytku publicznego. Natomiast tylko trzy lotniska spośród 13 wspomnianych powstały po 1989 r.: Łódź, Modlin i Lublin-Świdnik. Biorąc pod uwagę wielkość naszego kraju, a także poziom cywilizacyjnego rozwoju, z jakim mamy dziś do czynienia, trzeba powiedzieć, że ta sieć lotnisk użytku publicznego jest w Polsce bardzo skromna.    

Co uniemożliwia rozwój tej sieci lotnisk?

– Istotną przeszkodą do tworzenia sieci lotnisk użytku publicznego są głównie przepisy, które paraliżują rozwój tego typu infrastruktury transportowej w Polsce. Na przykład w sąsiednich Niemczech, gdzie jest bardzo dobrze rozwinięta sieć dróg i autostrad, lotnisk użytku publicznego: lotnisk miejskich czy lotnisk lokalnych,  jest ok. 150. W odniesieniu do Polski można powiedzieć, że tego typu lotnisk nie ma w ogóle. W związku z tym nowelizacja ustawy Prawo lotnicze, która weszła w życie 18 września 2011 r., daje szanse na to, żeby taka sieć lotnisk użytku publicznego, małych lotnisk lokalnych, powstała. Wiąże się to z faktem, że udało się przekonać ustawodawcę do stworzenia w prawie lotniczym nowej kategorii lotnisk użytku publicznego o ograniczonej certyfikacji.

W resorcie infrastruktury i rozwoju trwają prace nad rozporządzeniem, które ma umożliwić wsparcie inwestycji lotniskowych środkami publicznymi…

– Rozporządzenie w sprawie wsparcia finansowego inwestycji na lotniskach, które jest obecnie projektowane w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju, jest – można powiedzieć – domykającym zespół przepisów wykonawczych. Jeżeli wejdzie w życie, to pozwoli na modernizację istniejących lotnisk. Warto podkreślić, że ta nowa sieć lotnisk miałaby być oparta o istniejącą już sieć lotnisk, które dzisiaj nie są lotniskami użytku publicznego, a poprzez skromny program ich modernizacji – relatywnie skromny do nakładów wyłożonych na duże porty lotnicze – mogłyby się nimi stać. Spodziewam się, że na przestrzeni kilku lat kilkanaście takich lotnisk zostanie zmodernizowanych i uzyska status lotnisk użytku publicznego. To ogromna szansa dla wielu regionów i miejscowości. Takie regiony, miasta, jak np. Suwałki, Krosno, Jelenia Góra, Kielce, Nowy Targ zasługują na to, żeby można było tam dotrzeć także za pośrednictwem tak nowoczesnego środka komunikacji, jakim jest samolot.         

Co stoi na przeszkodzie, żeby te ośrodki mogły się rozwijać?

– Infrastruktura lotniskowa, podobnie jak infrastruktura drogowa czy kolejowa, jeżeli ma pełnić funkcję użytku publicznego, wymaga również zaangażowania środków publicznych. Oczywiście mówimy tu o rozsądnym wydawaniu pieniędzy, o niezbędnych minimach, w które powinno być wyposażone każde lotnisko. Chodzi o podstawową modernizację: utwardzenie i oświetlenie dróg startowych, wyposażenie w stacje paliw oraz niskobudżetowe wyposażenie w procedury podejścia z wykorzystaniem nawigacji satelitarnej. Nie chodzi tu zatem o finansowanie nie wiadomo jak rozbudowanych projektów. To rozporządzenie umożliwia współfinansowanie modernizacji tego typu lotnisk właśnie ze środków publicznych. Bez takiego wsparcia nie ma mowy o modernizacji takich lotnisk i dostosowania ich do wymagań współczesnych typów samolotów.   

Co wymaga najpilniejszych prac?

– Niestety na lotniskach lokalnych, które dzisiaj funkcjonują, infrastruktura nie była modernizowana blisko 40-50 lat, a bywa, że i więcej. Brak inwestycji i modernizacji sprawia, że są to lotniska zacofane pod każdym względem. Najczęściej są to lotniska dość dużych rozmiarów i mogłyby obsługiwać zarówno samoloty małe, jak i średnie, jednak ze względu na to, że najczęściej są to lotniska o nawierzchni trawiastej o bardzo ubogiej i przestarzałej infrastrukturze, nie mogą spełniać funkcji, jakiej można by od nich oczekiwać. Ta infrastruktura wymaga modernizacji.

Część samorządów ma przygotowane koncepcje rozwoju. Co stoi na przeszkodzie, żeby wcielić je w życie?

– Na przeszkodzie stoi właśnie brak rozporządzenia w sprawie wsparcia finansowego inwestycji na lotniskach. Dzisiaj, nawet jeżeli są ośrodki samorządowe, które mają pomysł, mają koncepcję i są gotowe zaangażować się w modernizację i dostosowanie tych lotnisk do współczesnych wymagań, to niestety nie mogą tego uczynić, ponieważ obowiązujące obecnie przepisy uniemożliwiają tego rodzaju dofinansowanie na poziomie lotnisk lokalnych. Wspomniane rozporządzenie odblokowuje możliwość rozwoju tych lotnisk. Samorządy wraz z zarządzającymi tymi lotniskami czekają na nowe prawo, które będzie regulować sposób, zakres tego dofinansowania.

W styczniu odbyły się konsultacje w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju, z jakim skutkiem i kiedy możemy spodziewać się konkretnych efektów?

– Gospodarzem i odpowiedzialnym za cały ten proces jest Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju. Jako strona społeczna staramy się aktywnie w tym uczestniczyć. Uważamy bowiem, że to bardzo ważna sprawa i swoją wiedzą i doświadczeniami staramy się tu również być pomocni. Kiedy wszystkie procedury obwarowane szeregiem przepisów się zakończą, trudno jednoznacznie powiedzieć. Niemniej jednak wydaje się, że jeszcze kilka miesięcy przyjdzie nam poczekać. Pytaliśmy o to i z odpowiedzi, jakiej nam udzielono w resorcie infrastruktury i rozwoju, wynika, że będzie to jeszcze w tym roku, prawdopodobnie na jesieni.

Dziękuję za rozmowę.

Mariusz Kamieniecki