Jedyna w Europie
Poniedziałek, 17 lutego 2014 (02:00)Czegośmy pożądali, tośmy otrzymali… Obecność Telewizji Trwam na cyfrowym multipleksie to zwycięstwo ludzi rozmodlonych, ludzi, którzy nosili w sobie to wielkie pragnienie. Wiemy, że Episkopat Polski kilkakrotnie wystosowywał listy w tej sprawie do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Także samorządy, rady miast i zwykli ludzie walczyli o tę telewizję, choćby przez złożenie swojego podpisu. To wszystko sprawiło, że oddolna inicjatywa, pragnienie wielu ludzi, przemieniła się w czyn. Przekaz telewizji katolickiej na cyfrowym multipleksie jest pierwszym w Europie. Wiemy, że ostatnio nie udało się to we Francji. Tak więc chcemy podziękować dziś Krajowej Radzie, że w końcu wydała konieczne pozwolenie. Szkoda, że tak późno, ale dobrze, że w ogóle je wydała.
O Telewizji Trwam mówiliśmy w czasie naszej wizyty „ad limina” Ojcu Świętemu Franciszkowi. Informowaliśmy także w kongregacjach i komisji środków przekazu. Wiemy, że dzięki telewizji, dzięki przeprowadzanym przez nią transmisjom stajemy się bliżsi sobie, tworzymy jedną rodzinę, jeden Kościół, a to wszystko wpisuje się w nową ewangelizację.
Pierwszą transmisję Telewizja Trwam przeprowadziła z Jasnej Góry. Rozpoczęło się to o północy, można powiedzieć, Pasterką. To wielka radość dla Polaków i Polonii. Zawierzyliśmy całą działalność tej Telewizji Matce Boże Zwycięskiej, Jezusowi Miłosiernemu, św. Siostrze Faustynie i bł. ks. Sopoćce.
Bez wątpienia ta telewizja ożywi religijność Polaków. Mam nadzieję, że audycje, które będzie nadawać, będą żywe, radosne, by były zwiastunami Dobrej Nowiny. Trzeba bowiem iść naprzód, z odwagą ducha zagospodarowywać nowe.
Dziękujemy Panu Bogu, że dożyliśmy tego momentu, czasu, gdzie za pomocą nowych technologii można głosić Chrystusa, przekazywać coraz to nowym ludziom Dobrą Nowinę. Wiemy, że przyszłość należy właśnie do środków informatycznych i na tym polu Telewizja Trwam ma bardzo dużo do zrobienia. Trzeba szkolić ludzi, uczyć ich, jak wykorzystywać nowoczesne środki przekazu.
Chciałbym życzyć Telewizji Trwam, by się nie poddawała, by zawsze głosiła prawdę, by formowała ewangeliczne postawy, by wnosiła radość do naszych domów. Tu warto powiedzieć, że Telewizja Trwam obejmuje duży krąg ludzi chorych, cierpiących. Trzeba jednak koniecznie otworzyć się na młodość, na młode pokolenie i dla nich tworzyć nowoczesne, dobre programy. To jest dziś niejako sprawa kluczowa i nad tym trzeba pracować.
Metropolita gdański, delegat KEP ds. Telewizji Trwam.
Ks. abp Sławoj Leszek Głódź