• Niedziela, 22 marca 2026

    imieniny: Katarzyny, Bogusława

Złoto Stochowi może odebrać tylko wiatr

Sobota, 15 lutego 2014 (08:17)

Nie skoczkowie z innych krajów, a właśnie wiatr może być najtrudniejszym rywalem Kamila Stocha w dzisiejszym konkursie olimpijskim w Soczi. Polak ma szansę na drugi złoty medal na tych igrzyskach.

- Można obawiać się warunków, ale nawet w tych nieco gorszych jest w stanie rywalizować o zwycięstwo. Musiałby bardzo źle skakać, ale tego nie ma co zakładać. Kamil jest w wysokiej formie, prezentuje się rewelacyjnie, a do tego ma trochę szczęścia - powiedział Apoloniusz Tajner, prezes Polskiego Związku Narciarskiego i jednocześnie szef misji olimpijskiej.

Po zdecydowanej wygranej na średniej skoczni Stoch znakomicie wypadł w treningach i serii próbnej na dużym, praktycznie nieznanym nikomu, obiekcie na Krasnej Polanie. Co prawda w środę miał na nim upadek, ale - jak się okazało - niegroźny. Szybko o nim zapomniał, bo - jak mówi - takie sytuacje (minimalne błędy przy lądowaniu) w tym sporcie są na porządku dziennym.

- Po tym, co zrobił na średniej, i tym, co pokazuje na treningach, to gdybym miał iść do bukmacherów, postawiłbym na Kamila. Ile? Sporo - stwierdził Piotr Żyła, rezerwowy w zawodach na normalnym obiekcie, a teraz włączony do składu, w miejsce Dawida Kubackiego.

Tajner, kiedyś trener Adama Małysza i obecnego szkoleniowca reprezentacji Łukasza Kruczka, podkreślił, że pogoda jest często decydującym czynnikiem w skokach.

- Zgadza się, jak zawsze wiatr mógłby zaburzyć zawody, ale na pogodę nie mamy wpływu. Jestem spokojny o to, że Kamil wykona swoje zadanie. Jeśli warunki będą równe, nikt nie powinien mu zagrozić. Tylko przy jakimś ogromnym pechu, a jednocześnie szczęściu innych, rezultaty mogłyby być różne - uważa Maciej Kot, który ma szansę na miejsce w czołowej dziesiątce.

Poza Stochem, Kotem i Żyłą w zawodach wystąpi Jan Ziobro. Początek konkursu o godz. 18.30 czasu polskiego.

W poniedziałek odbędzie się rywalizacja drużynowa na tym samym obiekcie.

MPA, PAP