• Wtorek, 17 marca 2026

    imieniny: Patryka, Zbigniewa, Gertrudy

Chrześcijanin winien być zawsze owcą, nie wilkiem

Piątek, 14 lutego 2014 (16:18)

Chrześcijanin nigdy nie powinien się zatrzymywać, ale zawsze ma iść naprzód z radością, nawet jeśli napotyka na trudności. Zawsze też winien być jak owca i przezwyciężać w sobie pokusę stawania się wilkiem – powiedział Ojciec Święty Franciszek podczas porannej Mszy św. sprawowanej w kaplicy Domu św. Marty w Watykanie.

Papież, nawiązując do przypadającego dziś wspomnienia św. Cyryla i Metodego, rozwinął w dzisiejszej homilii zagadnienie tożsamości ucznia Jezusa – podaje Katolicka Agencja Informacyjna. Ojciec Święty wskazał, że Pan wysyła w świat swoich uczniów, prosząc ich, aby szli naprzód.

– Oznacza to, że chrześcijanin jest uczniem Pana, stale idącym przed siebie, naprzód – podkreślił Franciszek. – Nie do pomyślenia jest chrześcijanin nieruchomy, bo jeśli stoi w miejscu, jest chory, w swej tożsamości chrześcijańskiej. Chrześcijanin jest uczniem, aby iść naprzód, nawet mimo trudności – powiedział Papież, dodając, że jest to pierwszy element tożsamości chrześcijańskiej.

Jednocześnie zaznaczył, że tak właśnie stało się ze św. Pawłem na drodze do Antiochii Pizydyjskiej, „gdzie wystąpiły trudności w stosunkach ze wspólnotą żydowską i wówczas to poganie poszli naprzód”. – Jezus zachęca do wychodzenia na skrzyżowania dróg i do zapraszania „wszystkich: dobrych i złych”, o czym wyraźnie mówi Ewangelia. A zatem chrześcijanin idzie naprzód, a jeśli napotyka na swej drodze trudności, idzie dalej, aby głosić, że bliskie jest już Królestwo Boże – podkreślił raz jeszcze Ojciec Święty.

Za drugi istotny aspekt bycia chrześcijaninem następca Benedykta XVI uznał to, że chrześcijanin winien zawsze być jak owca. – Jest on owcą i powinien strzec tej tożsamości – zaznaczył Papież Franciszek, którego słowa przytacza KAI.

Ojciec Święty przypomniał, że Pan posyła nas „jak owce pośród wilki” i przestrzegł przed uleganiem pokusie uciekania się do „siły przeciw nim”. Zwrócił uwagę, że gdy Dawid miał walczyć z Filistynem, chciano go przyodziać w zbroję Saula, ale wtedy nie mógł się on ruszać. – Nie był sobą, nie był pokorny, nie był zwykłym Dawidem, ale gdy w końcu wziął procę, zwyciężył w walce – powiedział do zgromadzonych w Domu Świętej Marty.

Papież dodał, że nieraz pojawia się pokusa stawania się wilkiem, która skłania do myślenia, aby w obliczu drapieżnych wilków stać się samemu jeszcze większym drapieżnikiem. – Ale nie, mamy być owcami, z rozwagą chrześcijańską, ale zawsze owcami – podkreślił z mocą Papież. – Pan cię broni, ale jeśli czujesz się silny jak wilk, On cię nie broni, zostawia cię samego, a wilki zjedzą cię na surowo, jak owcę.

Jak podaje KAI, trzecim składnikiem tożsamości chrześcijańskiej jest radość. – Chrześcijanie są osobami, które cieszą się, gdyż znają Pana i noszą Pana. (...) Nie można iść po chrześcijańsku bez radości, nie można iść jak owce bez radości. Nawet w obliczu problemów i trudności, nawet gdy popełniamy błędy i grzechy, radość Jezusa zawsze wybacza i pomaga. Ewangelię trzeba więc nieść naprzód i mają to robić te owce, które wysłał Pan, z radością – wskazał Franciszek.

Papież zaznaczył, że nie przysparzają chwały Panu ani Kościołowi ci chrześcijanie, którzy stale narzekają i są smutni – „nie jest to styl ucznia”. Franciszek przypomniał słowa św. Augustyna: „Idź naprzód, śpiewaj i idź!”. Głoszenie Ewangelii z radością – oto styl chrześcijanina, a Pan robi wszystko.

Ojciec Święty zauważył także, że nadmiar smutku – a nawet goryczy – sprawia, że przeżywamy tzw. chrześcijaństwo bez Chrystusa: Krzyż ogołaca chrześcijan, którzy stoją przed Grobem, płacząc, jak Magdalena, ale bez radości spotkania Zmartwychwstałego.

Franciszek, podsumowując dzisiejsze rozważania, nawiązał do patronów dzisiejszego dnia i życzył, aby Pan za ich wstawiennictwem udzielił nam łaski życia jako chrześcijanie, którzy kroczą jak owce i z radością.

MPA