• Wtorek, 17 marca 2026

    imieniny: Patryka, Zbigniewa, Gertrudy

Pożar kościoła Matki Bożej Królowej Polski

Piątek, 14 lutego 2014 (09:58)

Wczoraj wieczorem w miejscowości Mojusz w województwie pomorskim w kościele pw. Matki Bożej Królowej Polski wybuchł pożar, który gasiło 17 jednostek straży pożarnej. Spłonął drewniany dach miejscowego kościoła. Według wstępnych ustaleń przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej w górnej części kościoła, pod zadaszeniem.

Kościół pw. Matki Bożej Królowej Polski w Mojuszu to filia parafii św. Jana Chrzciciela w Sierakowicach. Świątynia została zbudowana 31 lat temu. Spłonął dach i drewniane wnętrze kościoła. Nienaruszona została jedynie wieża kościelna.

Edmund Kwidziński, starszy brygadier, Komendant Powiatowy PSP w Kartuzach, powiedział, że wstępnie oszacowane straty mogą wynosić nawet 500 tysięcy.

– Pożar objął powierzchnię około 200 metrów kwadratowych oraz wyposażenie, czyli ponad 20 ławek. Udało się uratować zaplecze tej świątyni, jak również wieżę z chórem. Spaleniu uległa cała konstrukcja dachowa z ociepleniem. Po konsultacjach z proboszczem parafii św. Jana straty oszacowaliśmy na blisko 500 tys. zł, a to, co uratowane, w granicach 200-300 tys. zł – powiedział Edmund Kwidzyński.

W wyniku pożaru nikt nie ucierpiał, strażakom udało się powstrzymać ogień przed rozprzestrzenieniem się na pobliskie budynki.

Ksiądz Marek Wera, proboszcz parafii św. Jana Chrzciciela w Sierakowicach, powiedział, że pomimo strat najważniejsze jest, że nikt nie ucierpiał i że udało się uratować tabernakulum.

– Pocieszające jest, że nikt tutaj nie ucierpiał, nie ma ani rannych ani ludzi poszkodowanych. Wszystkie budynki, które się wokół znajdują, zostały dzięki straży miejscowej i pomocnym oddziałom uratowane. W tym miejscu bardzo dziękuję straży pożarnej, bo zrobili wszystko, co mogli. Z kościoła udało się nam wynieść Pana Jezusa z tabernakulum. Tabernakulum jest całe, bo ta ściana, na której się znajdowało, akurat pozostała – powiedział ks. Marek Wera.

Pomimo trudnej sytuacji parafianie, mieszkańcy, urzędy deklarują pomoc i wsparcie. Ksiądz Marek Wera zaznaczył, że zależy mu na jak najszybszej odbudowie zniszczonej części Kościoła.

Źródło: Radio Maryja