Niech mówi DNA
Piątek, 14 lutego 2014 (02:06)Z prok. Zbigniewem Kulikowskim, naczelnikiem Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Białymstoku, rozmawia Adam Białous
Jest Pan zadowolony z przebiegu akcji pobierania materiału genetycznego od bliskich ofiar obławy augustowskiej?
– Ta jedna z największych, prowadzonych w ramach śledztw pionu prokuratorskiego IPN akcja miała swój początek 28 stycznia, kiedy to w Suwałkach pobraliśmy DNA od kilku osób, m.in. ks. Stanisława Wysockiego, który w obławie stracił ojca i dwie siostry. Przeprowadzenie całej akcji zaplanowaliśmy z racji tego, że jest nas mało do tej wielkiej pracy, na dwa lata. Do tej pory materiał DNA pobraliśmy od osób m.in. z Augustowa i Olsztyna. Trzeba jednak wiedzieć, że wyjazdy prokuratorów i przeszkolonych pracowników IPN Białystok w celu pobrania materiału genetycznego nie ograniczają się tylko do czynności prowadzonych w ramach śledztwa w sprawie obławy, ale też dotyczą śledztwa w sprawie szczątków ludzkich znalezionych w czasie prac poszukiwawczych miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego przeprowadzonych latem i jesienią 2013 r. na terenie dawnego Więzienia Karno-Śledczego przy ul. Kopernika w Białymstoku. DNA pobieramy też w ramach śledztwa dotyczącego ekshumacji szczątków ośmiu żołnierzy niezłomnych w lesie koło Olmont, dokonanej przez komitet społeczny w roku 1996. Ponownej ekshumacji tych szczątków na cmentarzu Wojskowym w Białymstoku, gdzie obecnie spoczywają, w celu pobrania materiału biologicznego dokonaliśmy w październiku 2013 roku. Tak więc na obecnym etapie akcji, prowadzonej od 28 stycznia, nie liczyliśmy jeszcze oddzielnie, ile pobraliśmy próbek DNA dotyczących tych trzech śledztw. Razem będzie ich kilkanaście. W najbliższych planach w celu pobrania materiału biologicznego mam wyjazd do Warszawy, Łodzi i Zielonej Góry. Zebraną od 28 stycznia pierwszą partię próbek materiału biologicznego do Polskiej Bazy Genetycznej Ofiar Totalitaryzmów w Szczecinie przekażemy pod koniec lutego.
IPN organizuje jakąś akcję informacyjną dla rodzin?
– Ostatnia taka akcja została przeprowadzona w ostatnią niedzielę z ambony w świątyniach. Następnie poprzez pisemne informacje kierowane do konkretnych osób i przez komunikaty prasowe będziemy informować o czasie i miejscu pobierania materiału do badań DNA. Jest duży odzew ze strony chętnych przekazać materiał biologiczny w sprawie wspomnianych wyżej trzech śledztw. Otrzymuję bardzo wiele telefonów i listów elektronicznych. Problemem jest to, że jest nas niewielu do pobierania tego materiału biologicznego, a pracy jest multum, wyjazdy są często w odległe miejsca, dlatego nie przebiega to tak szybko, jak byśmy sobie tego życzyli. Materiał pobieramy w zależności od decyzji dawcy – jeżeli ktoś chce przekazać go w domu, to do niego przyjeżdżamy, jeżeli na terenie jakiejś instytucji publicznej, np. tak jak to było w Suwałkach – w muzeum, to pobieramy właśnie tam. Osoby chętne mogą także się zgłaszać w celu oddania materiału biologicznego do badań DNA do siedziby IPN w Białymstoku i niektórzy tak robią.
We wtorek IPN rozpoczął pobieranie materiału biologicznego w trakcie spotkania promującego najnowszą książkę dr. Marcina Zwolskiego pt. „Śladami zbrodni okresu stalinowskiego w województwie białostockim”.
– Seria tych promocyjnych spotkań odbędzie się w całym regionie – w lutym m.in. 17 w Bielsku Podlaskim, 19 w Łomży, 20 w Ełku, 25 w Augustowie, 27 w Sokółce, 28 w Suwałkach. Natomiast w marcu – 2 w Hajnówce, 7 w Wysokiem Mazowieckim, a 13 marca w Grajewie. Podczas tych spotkań prokuratorzy i pracownicy Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Białymstoku przeszkoleni przez dr. Andrzeja Ossowskiego, szefa Polskiej Bazy Genetycznej Ofiar Totalitaryzmów, będą zbierać materiał biologiczny, ale też historyczny. Szczegółowe informacje o terminach spotkań w poszczególnych miejscowościach będą publikowane na stronie internetowej www.ipn.gov.pl, będą też ogłaszane w prasie oraz w parafiach.
Wspomniał Pan o zbieraniu materiału historycznego podczas pobrań. Czy są to relacje świadków obławy augustowskiej?
– Podczas pobierania materiału biologicznego prowadzimy również często przesłuchania świadków. Podczas nich dowiadujemy się wielu nowych, istotnych dla śledztw rzeczy. Często to mówię i powtarzam jeszcze raz. Uważam, że śledztwo w sprawie obławy augustowskiej nie jest tylko sprawą IPN, ale całego polskiego społeczeństwa, bo rozmiar tej zbrodni jest wielki i ogólnospołeczny. Nazywanie obławy drugim Katyniem nie jest przesadą. Dlatego wszyscy powinniśmy to śledztwo, jak kto może, wspierać.
Jak w praktyce wyglądają te pobrania DNA?
– To są bardzo wzruszające przeżycia. Zgodnie z zaleceniem genetyka musimy pytać o urazy, jakie miały m.in. ofiary obławy, by łatwiej było je w przyszłości zidentyfikować. Pytamy też o takie cechy bliskich jak kolor włosów czy oczu. Osoby z rodzin ofiar, córki, synowie, kiedy opisują swoich bliskich, których pomordowano, często zaczynają ich z czułością wspominać. Wówczas jest wielkie wzruszenie, płyną łzy. My się również wzruszamy. Przeżycia są głębokie.