Po nawróceniu zmuszeni do ucieczki
Środa, 12 lutego 2014 (21:45)O nawróceniu z islamu na wiarę w Jezusa Chrystusa mało kto mówi głośno w obawie przed zemstą wyznawców Allaha. Tym razem o sytuacji nowo nawróconych powiedział anonimowo biskup z Libanu w rozmowie z Catholic News Agency. Jak podkreślił, co roku kapłani chrzczą byłych muzułmanów po cichu, w tajemnicy. Potem ci nowi wyznawcy Chrystusa muszą szukać nowego domu, by móc żyć.
Jak opowiada cytowany przez Catholic News Agency katolicki biskup, co roku są liczne konwersje muzułmanów na chrześcijaństwo w Libanie, ale prawdziwa liczba nie jest znana ze względu na ryzyko olbrzymiego piętna społecznego i prześladowania ze strony muzułmanów.
Większość osób po przyjęciu chrztu próbuje uciekać do Europy, USA i Kanady czy Australii. Część z nich szuka schronienia w tych częściach kraju, gdzie większość stanowią chrześcijanie.
Jak podkreśla ksiądz biskup, Liban rzeczywiście jest chwalony za to, że udaje się pokojowo współistnieć grupom muzułmańskim i chrześcijańskim w tym kraju, jednak nie dotyczy to konwertytów. Im grozi ogromne niebezpieczeństwo, a także tym, zwłaszcza kapłanom, którzy doprowadzili do ich nawrócenia czy ich chrzcili.
Ksiądz biskup opowiedział przypadek kapłana, którego oskarżono o czary, przez które rzekomo zmusił pewną kobietę do przejścia na chrześcijaństwo. Jej rodzina porwała księdza i zażądała wydania w zamian córki. Nowo nawróceni mają też problem z zawarciem związku małżeńskiego cywilnego, gdyż muszą wtedy się przyznać do nowej wiary. – Staramy się wtedy pomóc emigrować do Europy czy USA, by te osoby mogły spokojnie tam żyć z rodziną – opowiada biskup.
Sytuacja jest podobna w większości muzułmańskich krajów. Mimo to wielu wyznawców Allaha ciągle odnajduje drogę do prawdziwego Boga przez Jezusa Chrystusa.
MMP