Publiczne środki trzeba szanować
Wtorek, 11 lutego 2014 (21:01)Każdorazowo, kiedy wydaje się środki krajowe wraz ze środkami unijnymi, należy pamiętać, żeby spełnić wszystkie wymagania i procedury, na jakie zgodzono się, przyjmując środki europejskie.
Każdy urzędnik, podejmując decyzję, czy to będzie minister, czy starosta, czy wojewoda, czy marszałek województwa, powinien przede wszystkim mieć na względzie dobro publiczne, interes publiczny i dbałość o środki publiczne. O to, co jest nasze wspólne. To jest poza dyskusją.
W tym przypadku należy zadać zasadnicze pytanie, czy minister transportu określił strategię rozwoju transportu lotniczego w oparciu o sieć lotnisk, w której to strategii mieści się lotnisko w Gdyni. Patrząc z perspektywy logiki brak uzasadnienia ekonomicznego – dwa lotniska – jeden obok drugiego. Któreś musi być deficytowe.
Dzisiaj część lotnisk – regionalnych portów lotniczych, ma bardzo duże kłopoty w osiągnięciu rentowności.I należy zadać pytanie, czy to lotnisko wpisuje się w strategię rozwoju transportu lotniczego lotnictwa cywilnego, czy też nie. Bo wydaje się, że pod rządami Platformy Obywatelskiej„hulaj dusza, piekła nie ma”, gdzie chce, co chce, to sobie buduje, a rząd akceptuje, daje place, bez względu na późniejsze konsekwencje, koszty publiczne, które trzeba ponosić dla utrzymania takiego portu. Przykładem jest działalność na Warmii i Mazurach lotniska Szymany, gdzie realizowano projekt lotnictwa publicznego i wszystko wzięło w łeb. Rachunek ekonomiczny jest tu nieubłagalny. Zasady ekonomii jak zasady fizyki są nieubłagalne. To one bezpośrednio determinują czy projekt portu lotniczego w tym a nie innym miejscu jest projektem słusznym, czy też nie.
Autor jest posłem PiS, członkiem sejmowej Komisji Infrastruktury.
Andrzej Adamczyk