Mariusz T. wyjdzie na wolność
Wtorek, 11 lutego 2014 (16:50)Wszystko wskazuje na to, że Mariusz T. – zabójca czterech chłopców i pedofil, który dzisiaj kończy odbywanie kary 25 lat więzienia – wyjdzie na wolność. Prokuratura uznała, że materiały znalezione w jego celi, a mogące doprowadzić do jego zatrzymania w areszcie, nie są wystarczające.
Wczoraj pojawiły się informacje o znalezieniu w celi T. materiałów o charakterze pornograficznym prawdopodobnie z udziałem dzieci. W związku z tym dyrektor Zakładu Karnego w Rzeszowie-Załężu złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przez niego przestępstwa. W przypadku jego potwierdzenia Mariuszowi T. groziłoby od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. – Zawiadomienie dotyczyło posiadania treści pornograficznych z udziałem osób poniżej 15. roku życia. Do pisma dołączono materiał dowodowy zabezpieczony w czasie przeszukań celi Mariusza T. w dniu 8 i 10 lutego, w obu przypadkach pod nieobecność Mariusza T. – podkreśla Andrzej Mucha, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.
Materiały te nie były ukryte, ale znajdowały się w dokumentach T. – Materiały zabezpieczone w celi pana Mariusza T. to zdjęcia oraz dwa szkice przedstawiające prawdopodobnie osoby małoletnie. Przy czym żadne z tych zdjęć nie przedstawia czynności seksualnych ani obcowania płciowego – dodaje prok. Mucha. Zdaniem śledczych, zdjęcia i rysunki w rozumieniu kodeksu karnego nie są materiałami pornograficznymi. To oznacza, że nie ma podstaw do wszczęcia śledztwa, postawienia Mariuszowi T. zarzutów, zatrzymania go ani doprowadzenia do prokuratury.
Z informacji prokuratury wynika, że podobne materiały zostały znalezione u T. już pod koniec 2012 r., wówczas jednak nie poinformowano o znalezisku organów ścigania. Teraz śledczy zajmują się dwoma wątkami. Chodzi o ustalenie wszystkich okoliczności związanych z posiadanych przez Mariusza T. materiałów, a więc skąd pochodzą i jak znalazły się u osadzonego. Drugi wątek dotyczy zabezpieczenia i ujawnienia wspomnianych materiałów przez Służbę Więzienną. Czy odbyło się zgodnie z prawem i czy funkcjonariusze Służby Więziennej nie przekroczyli swoich uprawnień. – Mogę powiedzieć jedynie to, że w chwili obecnej taki wątek jest badany. Prowadzone są również czynności w celu ustalenia prawidłowości zabezpieczenia tych materiałów – zaznaczył prok. Andrzej Mucha.
Ponadto Sąd Apelacyjny w Rzeszowie ma zdecydować o utrzymaniu w mocy decyzji Sądu Okręgowego w Rzeszowie o nadzorze policyjnym dla Mariuszem T. do czasu uprawomocnienia się wyroku o jego ewentualnej izolacji w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym przy Regionalnym Ośrodku Psychiatrii Sądowej w Gostyninie. Nie wiadomo jednak, czy i kiedy taka decyzja zapadnie, bo do sądu nie dotarły jeszcze akta sprawy.
Tymczasem wszystko wskazuje na to, że T. jeszcze dzisiaj wyjdzie na wolność z Zakładu Karnego w Rzeszowie-Załężu. Zgodnie z obowiązującymi przepisami może przebywać w więzieniu do godz. 23.59. Mariusz T. kończy dziś odbywanie wyroku 25 lat więzienia za zabójstwo czterech chłopców. Pierwotnie była to kara śmierci, po amnestii w 1989 r. zamieniona na 25 lat więzienia.
Mariusz Kamieniecki