• Niedziela, 22 marca 2026

    imieniny: Katarzyny, Bogusława

Poważna kontuzja Kowalczyk

Niedziela, 9 lutego 2014 (19:17)

Prześwietlenie wykazało wielowarstwowe złamanie kości stopy – poinformowała Justyna Kowalczyk na swoim profilu na Facebooku. Mimo to zapowiedziała start w kolejnych konkurencjach igrzysk olimpijskich w Soczi.

„Prześwietlenie mojej stopy. Wielowarstwowe złamanie. Z pozdrowieniem dla wszystkich ekspertów. Spokojnie, biegam dalej”– napisała Kowalczyk pod zdjęciem rentgenowskim swojej stopy, które opublikowała.

Po raz pierwszy podopieczna Aleksandra Wierietielnego poinformowała o kontuzji 29 stycznia – w ten sam sposób. Umieściła zdjęcie opuchniętej, z lekkim krwiakiem stopy na portalu społecznościowym. Wówczas jednak badań żadnych nie zrobiła, napisała tylko, że jest mocno potłuczona i sytuacja była podbramkowa.

– Myślę jednak, że zdążymy – dodała. I faktycznie. Zagryzła zęby, wzięła leki przeciwbólowe i postanowiła nawet wystąpić w zawodach Pucharu Świata we Włoszech. Na swoim koronnym dystansie, 10 km stylem klasycznym, zajęła piąte miejsce.

Nie wiadomo kiedy dokładnie do urazu doszło. Na pewno jednak wcześniej niż 29 stycznia, ponieważ jak sama później przyznała – umieściła zdjęcie dopiero wówczas, kiedy się okazało, że będzie w stanie wystąpić w Soczi. Nie chciała też rezygnować z rywalizacji w Dobiacco. – Nic by to nie zmieniło, od tego noga nie przestałaby boleć. Gdybym miała podjąć decyzję jeszcze raz, na pewno tak samo bym postąpiła – zapewniła.

Będąc już w Soczi mówiła nawet, że przestała brać leki przeciwbólowe. W sobotę wystartowała w biegu łączonym na 15 km i zajęła szóste miejsce. Kolejny start – 10 km techniką klasyczną – ma zaplanowany na czwartek.

I początkowo właśnie po tej konkurencji planowała zrobić dokładniejsze badania. – Nie chcę się dołować, bo od samej diagnostyki noga nie przestanie mnie boleć – powiedziała.

– Ze zdjęcia wynika, że doszło z całą pewnością do złamania piątej kości śródstopia. Wydaje mi się, że złamana jest także trzecia i czwarta, ale tego wyraźnie nie widać. To oczywiście jest poważna kontuzja. Jak się jednak okazało, można z tym startować, choć musi boleć – ocenił lekarz ortopeda Stanisław Machowski.

Były doktor piłkarskiej reprezentacji Polski oraz Legii Warszawa uważa, że Kowalczyk, startując bardziej sobie nie zaszkodzi.

– Do pogłębienia urazu nie dojdzie. Wstrzykuje się zazwyczaj blokadę, która działa jak lek przeciwbólowy i wówczas dolegliwości są znacznie mniejsze – dodał.

Machowski podkreślił, że leczenie trwa zazwyczaj około sześciu tygodni. – Gdyby była złamana tylko piąta kość śródstopia, to przeważnie robi się operację – zespolenie kości śrubą – powiedział.

MM, PAP