Chcą Polaków uciszyć czy przeprosić?
Piątek, 7 lutego 2014 (20:31)Przewodniczący sejmowego Komitetu Spraw Zagranicznych socjaldemokrata Benediktas Juodka oświadczył, że politycy AWPL przerysowują problemy polskiej mniejszości narodowej mieszkającej na Litwie. Zdaniem Juodki, Polacy z Litwy żyją w warunkach cieplarnianych. Tymczasem minister kultury Szarunas Birutis oświadczył, że nie nawoływał nikogo do obrony przed interesami Polski, a jego słowa skierowane do konserwatystów zostały wyjęte z kontekstu.
Juodka „osobiście nie dostrzega” żadnych problemów Polaków z Litwy: „Mogą uczyć się w języku polskim od przedszkola do uniwersytetu. Nie widzę problemu. Z drugiej strony Polska jest naszym sąsiadem, partnerem strategicznym. My, politycy, musimy szukać kompromisu. Być może i jedni, i drudzy muszą pójść na pewne ustępstwa” – podają na swojej stronie internetowej „Wiadomości Znad Wilii”.
Wypowiedź Benediktasa Juodki jest reakcją na wczorajszą wizytę na Litwie posłów Prawa i Sprawiedliwości, którzy w geście solidarności z dyrektorem administracji rejonu solecznickiego Bolesławem Daszkiewiczem przekazali 30 tys. zł na pokrycie drakonskiej kary za nieusunięte dwujęzyczne tabliczki z napisami nazw ulic. Poseł PiS Adam Lipiński powiedział podczas wizyty, że nie wyobraża sobie sytuacji, aby ktokolwiek w Polsce został ukarany za niepolski napis na prywatnej posesji. Juodka przyznaje, że kwestie mniejszości narodowych na Litwie pozostają do rozwiązania.
Tymczasem litewski minister kultury Szarunas Birutis oświadczył, że nie zamierzał nikogo na Litwie straszyć Polską, a jego słowa o wystrzeganiu się wpływów polskich na kulturę litewską zostały przeinaczone, tak aby doprowadzić do eskalacji konfliktu polsko-litewskiego. Zdaniem Birutisa, za skandal polityczny odpowiedzialne są media.
Dwubiegunową sytuację polityczną Litwy skomentował znany politolog litewski Raimondas Lopata w wywiadzie dla portalu lrt.lt. – Należy wybrać: walczyć z rzekomymi wrogami – Polakami na Litwie, czy dalej tworzyć strategiczne stosunki, które pomogłyby Litwinom i Polakom oddalić się od Wschodu – stwierdził Lopata.
Komentatorzy z portalu zw.lt przytaczają słowa litewskiego historyka Alvydasa Nikzentaitisa, który uważa, że polska wspólnota na Litwie czuje się mało bezpiecznie – w szkołach trwają nagonki na dzieci z powodu ich pochodzenia. Z kolei politolog Vladas Sirutavicius zauważa podział społeczeństw na dwie części, dlatego znajdą się tacy, którzy uważają, że żądania mniejszości narodowych należy uwzględniać, ale również tacy, którzy dopatrują się w tym zagrożenia.
Agnieszka Paprocka-Waszkiewicz