Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce
Piątek, 7 lutego 2014 (09:56)Pod patronatem „Naszego Dziennika”
Pierwsze w Polsce Muzeum Żołnierzy Wyklętych powstaje w Ostrołęce. Ta wyjątkowa w skali kraju instytucja upamiętni bohaterów walczących na terenie całej Ojczyzny.
Przez lata byli oni wypierani z pamięci rodaków, a ich honor niszczono na każdym kroku. Do dziś państwo polskie dostatecznie nie upomniało się o swoich bohaterów. W dalszym ciągu ich waleczność i odwaga jest umniejszana, zaś często powtarzane są kłamstwa i obelgi. Zwrócił na to uwagę Janusz Kotowski, prezydent Ostrołęki.
- Częściej w opinii publicznej, ale i rozlicznych publikacjach powtarzano raczej obelgi i kłamstwa. Postanowiliśmy w Ostrołęce nawiązać do działań Instytutu Pamięci Narodowej, Fundacji „Pamiętamy” i wielu środowisk niepodległościowych, które potrafią nieść pamięć o żołnierzach niezłomnych – i po prostu tych niezwykłych ludzi upamiętnić. Wprawdzie mówi się czasem, iż samorządowcy są „od łatania dziur w jezdniach czy chodnikach” – ale my w Ostrołęce uważamy, że działania w obszarze kultury czy patriotyzmu to także nasza powinność. Zwłaszcza że we wszystkich działaniach mamy wsparcie parlamentarzystów naszej ziemi – posła Arkadiusza Czartoryskiego i senatora Roberta Mamątowa – powiedział prezydent Kotowski, wyjaśniając, skąd zrodził się pomysł na utworzenie tej ważnej dla Polski instytucji upamiętniającej bohaterów podziemia.
Ponadto nasz rozmówca wskazał, że Muzeum Żołnierzy Wyklętych jest wypełnieniem obowiązku, jaki mamy względem tych, którzy z odwagą walczyli o wolną i niepodległą Ojczyznę.
- Jeśli ktoś oddał życie za moją Ojczyznę, a więc także za mnie, za moich bliskich, za przyjaciół i znajomych, jeśli ktoś tak jak my wszyscy miał piękne (i normalne) pragnienie spokojnego życia, własnego rozwoju, spełnionej miłości, wychowywania dzieci i patrzenia, jak dojrzewają i rosną, ale umiał to wszystko oddać dla Ojczyzny – to trzeba po prostu o takim człowieku, o takich ludziach pamiętać! Trzeba za nich oddać Bogu codzienną modlitwę i sprawić, by byli darzeni szacunkiem przez kolejne pokolenia – powiedział nasz rozmówca.
Jak zaznaczył, „ten najpiękniej pojęty obowiązek dotyczy tym bardziej żołnierzy Polski Niepodległej, którzy zostali pozabijani w nierównej walce już po wojnie z Niemcami i dodatkowo skazani na hańbę i niepamięć przez całą machinę komunistycznej propagandy”.
- Żołnierze wyklęci to nie jakaś grupa zbuntowanych partyzantów, przeciwników nowych porządków w powojennym kraju. To wierni żołnierze Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, którzy często od września 1939 r. albo już w trakcie wojny (gdy wiek nie pozwolił na wcześniejsze „powołanie pod broń”) stanęli do walki na śmierć i życie, walki o Polskę. To żołnierze, którzy po koszmarze wojny z Niemcami nie chcieli dla Polski bolszewickiego koszmaru i udawanej, bezbożnej, sowieckiej niepodległości – wskazał nasz rozmówca, dodając, że ich los okazał się straszny.
Prezydent Ostrołęki przypomniał, że żołnierze wyklęci byli „zabijani w nierównej walce, mordowani w więzieniach, katowniach czy z wyroku haniebnej komunistycznej sądowej ”sprawiedliwości„, zakopywani w nieświęconej ziemi, w lasach, dołach, śmietnikach, bez kapłana, pogrzebu, modlitwy, obecności najbliższych, bez ich łez i kwiatów – umierali opluci mianem faszystów, bandytów i zdrajców, skazywani na śmierć fizyczną i śmierć w narodowej pamięci”.
Decyzja o utworzeniu Muzeum Żołnierzy Wyklętych została podjęta przez Radę Miasta Ostrołęki w lutym 2013 roku. Obecnie trwają prace adaptacyjne budynku przeznaczonego na nowo powstającą instytucję. – Pod opieką miasta jest ciekawy zespół obiektów po dawnym zakładzie karnym. Główny budynek pochodzi z 1903 roku. Dodatkowe znaczenie ma fakt, iż w więzieniu przetrzymywano po wojnie także żołnierzy z formacji niepodległościowych – wyjaśnił prezydent Ostrołęki Janusz Kotowski.
Izabela Kozłowska