Zamach na Lasy początkiem końca rządów PO – PSL?
Czwartek, 6 lutego 2014 (20:38)Lasy Państwowe są własnością Narodu, który ma prawo decydować o przyszłości tego dobra, a nie prywatnym folwarkiem koalicji PO – PSL, która chce zagrabić ich majątek. Takie opinie posłów opozycji przeważały podczas dzisiejszej informacji rządu w sprawie Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe.
Podczas debaty, która, przypomnijmy, odbyła się na wniosek klubu PiS, rządowych decyzji związanych ze zmianą ustawy o lasach państwowych bronił wiceminister środowiska Janusz Zaleski.
Przekonywał, zresztą nie po raz pierwszy, że wpłaty do budżetu państwa, jakich Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe będzie zmuszone dokonać w tym, przyszłym roku i w latach następnych, w żaden sposób nie naruszą stabilności finansów, nie wpłynie to też na zatrudnienie, które w jego ocenie w następnych latach może nawet wzrosnąć.
– Środki na funkcjonowanie lasów były, są i będą – wskazywał wiceminister Zaleski. Przedstawiał wizje, jakie to korzyści będzie mieć całe społeczeństwo z powstania nowych dróg finansowanych z kasy leśnej, z których będą korzystać wszyscy. Zaznaczył też, że z opinii biura legislacyjnego Senatu wynika jasno, że ustawa o lasach nie budzi wątpliwości.
Entuzjazmu Zaleskiego i wtórujących mu posłów PO i PSL nie podzielali parlamentarzyści PiS. Podkreślali, że jeżeli koalicja PO – PSL – na skutek nieudolnych rządów – ma braki w budżecie, to pieniędzy powinna szukać nie w kieszeni dobrze prosperujących Lasów Państwowych, ale np. u zagranicznych właścicieli wielkopowierzchniowych placówek handlowych, które, nie płacąc podatków w Polsce, zbijają potężny kapitał.
Po „zielonej wyspie” został tylko zielony las
Profesor Jan Szyszko radził, żeby nie bagatelizować problemu, który dotyczy jednej czwartej terytorium Polski. Przypomniał, że jeszcze niedawno, w okresie światowego kryzysu, Donald Tusk, snując własną wizję rozwoju Polski, nazywał nasz kraj „zieloną wyspą” na tle innych krajów UE. Tymczasem, jak wskazał, z tej „zielonej wyspy” zostały tylko dobrze gospodarowane i zarządzane przez leśników zielone lasy, których nie można zniszczyć poprzez nieodpowiedzialną politykę obecnego rządu, podobnie jak to się stało ze stoczniami, cukrowniami czy chociażby bankami.
Wskazując błędy koalicji, prof. Szyszko podkreślał, że lasy nie są majątkiem ani PO, ani PSL, a dobrem całego polskiego Narodu. Nawiązując do propozycji partii rządzącej dotyczących zmian zapisów w Konstytucji RP, które miałyby zagwarantować bezpieczeństwo Lasom Państwowym, prof. Szyszko podkreślał, że jest to banał i że nikt wcześniej nie łamał zapisów konstytucyjnych, tak jak robią to obecnie sprawujący władzę.
– Najpierw trzeba przestrzegać Konstytucji, która w wydaniu rządu PO i PSL jest po prostu niczym. Ją się łamie bez przerwy, również tą tutaj ustawą. To typowy przykład – mówił poseł Szyszko.
Wskazał również na nieprawidłowości dotyczące procedur legislacyjnych ustawy o lasach, która mimo lawiny krytyki ze strony różnych środowisk społeczeństwa polskiego została przeforsowana przez układ rządzący w ciągu 27 godzin. – Takich procedur legislacyjnych nie było jeszcze nigdy w polskim parlamencie – akcentował Jan Szyszko.
Razem po stronie Lasów
Profesor Szyszko, zwracając się do referującego rządowe stanowisko wiceministra Zaleskiego, zaznaczył, że ustawodawca nie dostarczył posłom żadnej ekspertyzy dotyczącej sytuacji Lasów Państwowych i skutków, jakie może przynieść nałożony na nie haracz. Zaznaczył jednak, że takie ekspertyzy są.
– Ta wpłata do budżetu państwa 800 milionów złotych w latach 2014-2015 doprowadzi do sparaliżowania pięcioletniego programu budowy dróg leśnych. (…) W roku 2015 świadczenia te pozbawią Lasy Państwowe możliwości podejmowania działań rozwojowych ze względu na brak wolnych środków finansowych w obrocie – mówił poseł Szyszko, przytaczając fragmenty opinii ekspertów, które za pośrednictwem marszałka Sejmu skierował do premiera Tuska.
W jego ocenie, niepokój budzi też sposób procedowania ustawy w błyskawicznym tempie, pod osłoną nocy, bez jakichkolwiek informacji w głównych środkach masowego przekazu. – Dlaczego tak się dzieje? – pytał prof. Szyszko.
– Decydujemy o jednej czwartej terytorium kraju, destabilizujemy jedną czwartą terytorium kraju, niszczymy konstytucyjny zapis zrównoważonego rozwoju, niszczymy równocześnie polską wieś, co jest ewidentne i nic się o tym się nie mówi w środkach społecznego przekazu? W tym miejscu chciałbym podziękować Telewizji Trwam, Radiu Maryja, „Naszemu Dziennikowi” za to, że codziennie informują społeczeństwo o tym, co się dzieje z polskimi lasami. Serdecznie dziękuję – zaznaczył poseł Szyszko, jednocześnie apelując do społeczeństwa: – Stańmy w obronie naszej własności, własności państwa, własności Polski. Zbierajmy podpisy, to jest jedyna metoda, żeby przekonać tych, którzy w tej chwili rządzą. Jest to jedyna metoda, która przekona PO i PSL. To jedyna metoda, która doprowadzi do tego, że ten układ rządzący przegra w demokratycznych wyborach.
Mariusz Kamieniecki