• Wtorek, 10 marca 2026

    imieniny: Cypriana, Marcelego

NIE dla obecności Obamy

Wtorek, 7 sierpnia 2012 (21:51)

Sprzeciw wobec obecności prezydenta USA Baracka Obamy na obiedzie dobroczynnym (Al Smith fundraiser) na rzecz katolickiej organizacji Catholic Charities, będącej odpowiednikiem Caritas, wyraził ks. Frank Pavone z organizacji „Księża za Życiem” zajmującej się ochroną poczętych dzieci.

Kapłan w tej sprawie wydał specjalne oświadczenie. Zaznaczył w nim, że skandalem jest zapraszanie na tę uroczystość polityka, którego administracja i rządy forsują prawo łamiące sumienie katolików. Ks. Pavone wyjaśnił, że jest świadomy różnicy pomiędzy szacunkiem urzędu Prezydenta Stanów Zjednoczonych a polityką prezydencką.

„Grzeczne odsuwanie na chwilę różnic jest równoznaczne ze zgorszeniem” - napisał ten znany amerykański duchowny, mając na myśli ostatnie słowa i decyzje Obamy.

„Nadchodzi czas, kiedy trzeba z tym skończyć i nie możemy już dłużej pozwolić sobie na to, by ludzie mieli powód, aby wątpić w nasze stanowisko, jako Kościoła” – czytamy w oświadczeniu.

Ks. Pavone przypomniał także, że 1 sierpnia br. weszła w życie reforma zdrowotna, która będzie miała wpływ na organizację „Księża za Życiem”, jak również miliony innych Amerykanów. Jednocześnie zapowiedział, że jego współpracownicy nie podporządkują się tzw. ObamaCare. W tej sytuacji – zauważa amerykański kapłan – niestosowna jest obecność urzędującego i ubiegającego się o reelekcję Obamy na katolickiej uroczystości. Tymczasem administracja Białego Domu potwierdziła obecność prezydenta na październikowym obiedzie.

Podczas tegorocznej kampanii wyborczej wyraźnie widać „ukłon” Obamy w stronę lobby aborcyjnego i homoseksualnego. W ostatnim czasie prezydent USA ponownie przyznał się do swych proaborcyjnych poglądów i obiecał dalsze wspieranie przemysłu aborcyjnego. Kolejny raz Obama wykorzystał do tego swoje córki. Tym razem będąc na spotkaniu w Portland w stanie Oregon, skrytykował pomysł swojego rywala Mitta Romneya, który zapowiedział po objęciu przez niego prezydenckiego urzędu wstrzymanie dotowania z budżetu państwa dla Planned Parenthood - największej organizacji aborcyjnej na świecie.

- Pan Romney chce pozbawić Planned Parenthood państwowego dofinansowania. Myślę, że to zły pomysł. Mam dwie córki i chciałbym, żeby mogły kontrolować swoje wybory zdrowotne. Nie cofniemy się w tej sprawie. Idziemy do przodu - stwierdził Obama.

Izabela Kozłowska