• Poniedziałek, 13 kwietnia 2026

    imieniny: Marcina, Przemysława

TVP rządu, a nie widzów

Czwartek, 6 lutego 2014 (02:00)

Prezes Telewizji Polskiej Juliusz Braun chwali się, że TVP rozbudowuje kanały tematyczne, aby zahamować spadek oglądalności. Jednak największym problemem jest to, że telewizja publiczna jest telewizją rządową.

Juliusz Braun spotkał się z posłami z sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu. Zapewnił, że TVP pracuje nad tym, aby na trzecim multipleksie cyfrowym (MUX-3) zachować jak najwięcej kanałów, w tym TVP Rozrywka i TVP Polonia. – Dzięki nowej technice kompresji nadawania uda się tam zmieścić więcej kanałów. Przy zmianach, które nastąpią 15 lutego, nasi widzowie nie stracą możliwości oglądania tego, co było do tej pory w telewizji naziemnej – mówił Braun. Dodał, że w Polsce rośnie liczba widzów telewizji cyfrowej, obecnie zaś korzysta z niej już ok. 15 milionów Polaków.

Prezes zaznaczył, że Telewizja Polska rozbudowuje kanały tematyczne, by zahamować spadek oglądalności, lecz różnicowanie oferty programowej jest wciąż ograniczane możliwościami finansowymi. Według niego, TVP najbardziej ze wszystkich nadawców jest uzależniona od bieżących przychodów reklamowych, czyli źródła najmniej stabilnego. Jednak Braun pominął temat zapowiedzianego na piątek przez związkowców z telewizji godzinnego strajku ostrzegawczego. Jego powodem jest przeniesienie blisko 550 pracowników TVP do wyłonionej w przetargu firmy zewnętrznej. Będą to graficy, charakteryzatorzy, montażyści i część dziennikarzy. W spółce pozostanie ok. 220 dziennikarzy odpowiadających za emisję programów.

Posłowie na przyszłość telewizji publicznej nie patrzą tak różowo. Wskazywali, że minister kultury do tej pory nie przedstawił projektu ustawy o finansowaniu mediów publicznych. Barbara Bubula (PiS) zwróciła uwagę, że zachwalany przez Brauna jeden z kanałów tematycznych – dziecięcy TVP ABC – będzie składał się z samych powtórek. Szwankuje też promocja.

– Dlaczego w Telewizji Polskiej brak jest promocji krzyżowej poszczególnych stacji, którymi pan zarządza? Dlaczego widzowie TVP1 nie są zachęcani do tego, aby oglądać programy w TVP Kultura czy TVP Historia? Dzieje się to niesłychanie rzadko i faktycznie nie ma przepływu widzów do bardziej ambitnych programów – mówiła Bubula.

Posłanka podkreśliła, że w TVP nie ma również autopromocji nielicznych programów skierowanych do widza katolickiego i konserwatywnego w przeciwieństwie do wręcz nachalnej promocji innych programów publicystycznych. – Dlaczego Telewizja Polska nie jest telewizją dla wszystkich Polaków, lecz wyklucza widzów, którzy identyfikują się z poglądami konserwatywnymi i prawicowymi? – pytała Barbara Bubula.

Brak obiektywizmu Telewizji Polskiej zarzuciła również Anna Sobecka (PiS), która stwierdziła, że „nie jest tajemnicą, iż telewizja publiczna stała się agendą ekipy rządzącej”. Odpowiadając na zarzuty posłów, Juliusz Braun nie miał sobie nic do zarzucenia. Według niego, Telewizja Polska stara się zapraszać do siebie polityków wszystkich opcji politycznych, przedstawicieli związków pracowniczych czy różnych pracodawców. Mówił, że Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie ma do programów TVP żadnych zastrzeżeń.

Piotr Czartoryski-Sziler