• Poniedziałek, 16 marca 2026

    imieniny: Hilarego, Izabeli, Herberta

Europosłowie w sprawie polityki klimatycznej

Środa, 5 lutego 2014 (21:07)

W Strasburgu eurodeputowani przegłosowali ramy polityki Unii Europejskiej w zakresie klimatu i energii do roku 2030. Niestety, różne polityczne wizje polityki klimatycznej w Parlamencie Europejskim blokują wypracowanie skutecznych rozwiązań dla konkurencyjności Unii Europejskiej na światowym rynku.

Parlament Europejski opowiedział się za podwyższeniem wiążącego celu polityki UE w zakresie redukcji emisji CO2 do 40% do roku 2030 oraz podwyższeniem wiążącego celu udziału energii ze źródeł odnawialnych do 30% do roku 2030.

Zjawisko tzw. podziału Parlamentu Europejskiego w sprawie kształtu polityki klimatycznej na przyszłe lata unijni politycy obserwują od dłuższego czasu. Najbardziej przez Polaków krytykowane są zapisy, które wprowadzają do parlamentarnych dokumentów Zieloni oraz europejska centrolewica. Poprawki bardzo mogą zmienić ostateczny kształt sprawozdania.

Jak mówi europoseł Konrad Szymański, proponowane w przegłosowanym raporcie pewne rozwiązania nie są ani realistyczne, ani elastyczne, ani tanie.

- Bardzo złym sygnałem jest fakt, że w sprawozdaniu zgodnie z propozycjami lewicy, Zielonych cały czas trzymamy się przekonania, że cele redukcji emisji CO2 (kluczowy element polityki klimatycznej) należy podwyższać bez względu na to, czy za europejskim przykładem ktoś idzie, czy też nie. Bardzo złym sygnałem jest to, że PE oczekuje wiążącego celu w zakresie energii ze źródeł odnawialnych. Ta energia oczywiście jest potrzebna i jeżeli są takie możliwości, to należy z niej korzystać. Z kolei jest też prawdą, że poszczególne państwa członkowskie mają bardzo różny potencjał w tym względzie – powiedział Konrad Szymański, europoseł PiS.

Pomimo tego, że w raporcie krytykuje się monopolistyczne praktyki Gazpromu oraz widzi się potrzebę wzrostu konkurencyjności Europy poprzez zagwarantowanie niższych cen energii w Unii, wielu polityków nie chciało przyjęcia sprawozdania właśnie z powodu propozycji lewicy i Zielonych.

Co ciekawe, europoseł Konrad Szymański jako jeden ze sprawozdawców raportu jeszcze przed głosowaniem apelował o jego odrzucenie. Niestety, stało się inaczej.

Dawid Nahajowski, Strasburg

Źródło: Radio Maryja