Oenzetowski dokument pod tezę
Środa, 5 lutego 2014 (19:33)„Stolica Apostolska ubolewa nad próbą ingerowania w nauczanie Kościoła katolickiego o godności osoby ludzkiej i w wolność religijną” – czytamy w komunikacie wydanym przez watykańskie biuro prasowe. Słowa te odnoszą się do uwag końcowych oenzetowskiego Komitetu ds. Praw Dziecka w Genewie odnośnie do złożonych mu przez Watykan raportów o ochronie nieletnich.
Jak informuje Radio Watykańskie, wspomniany komitet zarzucił Stolicy Apostolskiej stosowanie zasad, jakie rzekomo umożliwiły duchownym molestowanie dzieci. Zażądał od niej udostępnienia dokumentacji co do sprawców przestępstw i tych, którzy je ukrywali. Skrytykował stanowisko Kościoła wobec homoseksualizmu, antykoncepcji i aborcji.
Watykański komunikat zapowiada, że uwagi końcowe oenzetowskiego komitetu zostaną jeszcze szczegółowo przebadane w oparciu o prawo międzynarodowe. „Stolica Apostolska ponawia swoje zobowiązanie do obrony i ochrony praw dziecka” – czytamy na zakończenie. Podkreślono, że czynić to będzie „po linii zasad promowanych przez Konwencję Praw Dziecka oraz zgodnie z wartościami moralnymi i religijnymi, jakie daje doktryna katolicka”.
Jak zwraca uwagę stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy genewskich agendach ONZ ks. abp Silvano Tomasi, dokument sprawia ogólne wrażenie napisanego ze z góry ustaloną tezą jeszcze przed pojawieniem się watykańskiej delegacji przed komitetem.
– Negatywny aspekt wydanego dokumentu polega na tym, że wydaje się, jakby opracowano go jeszcze przed spotkaniem Komitetu z delegacją Stolicy Apostolskiej, gdzie dano dokładne odpowiedzi na wskazane punkty, a przynajmniej, że nie zostało to wzięte na poważnie pod uwagę – stwierdził watykański dyplomata.
– Dokument sprawia wrażenie niezaktualizowanego, zważywszy na to, co w ostatnich latach dokonało się na szczeblu Stolicy Apostolskiej wraz z wprowadzeniem określonych przepisów przez władze Państwa Watykańskiego, a następnie w różnych krajach przez poszczególne konferencje Episkopatu. A zatem brak tu właściwej i zaktualizowanej perspektywy, która w rzeczywistości zawiera całą serię zmian na rzecz ochrony dzieci, jakich moim zdaniem trudno byłoby się doszukać na podobnym poziomie zaangażowania u innych instytucji czy państw – wyjaśnił ks. abp Silvano Tomasi.
MM