Zwrot za żłobek
Środa, 5 lutego 2014 (02:11)Władze Otwocka prawomocnie przegrały w sądzie administracyjnym proces związany z ponaddwukrotnym podniesieniem opłat za żłobek. Rodzice zapowiadają wnioski o zwrot wniesionych już opłat.
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną władz Otwocka na poprzedni wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który uchylał wysokie podwyżki. – W dniu 31 stycznia oddalono skargę kasacyjną w tej sprawie – informuje nas Biuro Prasowe NSA.
W sądzie mieszkańców reprezentowało lokalne stowarzyszenie Wspólnota Samorządowa w osobie byłego przewodniczącego Rady Miejskiej Otwocka Dariusza Kołodziejczyka. – Na sali zbijałem argumenty pełnomocnika urzędu miejskiego, ponieważ nie było akurat reprezentanta wojewody – relacjonuje Kołodziejczyk w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.
Władze Otwocka na razie nie komentują wyroku NSA. – Nie otrzymaliśmy jeszcze wyroku NSA i jego uzasadnienia. Ma to szczególne znaczenie dla dalszych działań i kształtu nowej uchwały, jaką powinna podjąć rada miasta. W ustnym uzasadnieniu NSA inaczej odniósł się do treści uchwały rady miasta niż WSA, lecz oddalił skargę gminy Otwock – zaznacza Artur G. Brodowski, wiceprezydent Otwocka.
– To nie jest wyrok unieważniający uchwałę, ale wyrok określający sposób pobierania opłaty, a nie jej wysokość – uważa z kolei przewodniczący Rady Miejskiej Otwocka Piotr Kudlicki (PiS). Jednak zaznacza, że nie zna szczegółów sprawy, ponieważ zajmuje się tym urząd miejski.
Obecnie sytuacja jest taka, że nie obowiązują żadne opłaty za żłobek, a rodzice mogą się domagać zwrotu nadmiernych kosztów.
– Rodzice będący na rozprawie powiedzieli, że wystąpią o zwrot pieniędzy. Mają do tego prawo – podkreśla były przewodniczący rady miejskiej. Jak dodaje, jeżeli miasto zdecyduje się w tej sprawie na proces, a nie na ugodę, to go przegra. – Obecnie nie obowiązuje żadna opłata za żłobek na terenie Otwocka, ponieważ uchwała z 2011 r., która wprowadzała opłatę 200 zł, spowodowała, że straciła moc poprzednia z 2003 r., a kiedy sąd stwierdził nieważność dwóch paragrafów z 2011 r., zostawiając w mocy pozostałe przepisy, to one powodowały, że utraciła moc poprzednia uchwała o opłatach za żłobek z 2003 r. – podkreśla Kołodziejczyk.
„Konsekwencją niniejszego wyroku jest wyeliminowanie z obrotu prawnego części zaskarżonej uchwały i konieczność przygotowania przez Radę Miasta (…) takiej regulacji, która będzie uwzględniała wymóg ekwiwalentności świadczenia udzielanego przez żłobek” – czytamy w uzasadnieniu wyroku WSA.
– Wystarczyło tylko słuchać ludzi, słuchać rodziców. Byłem również na sesji w sierpniu ubiegłego roku i mówiłem, żeby tej skargi kasacyjnej nie wnosili do NSA, że z tego będą tylko problemy, ale wiceprezydent Artur Brodowski odpowiadający za oświatę powiedział, że nie mam racji, bo miasto ma szanse na zwycięstwo przed NSA – zaznacza samorządowiec.
Drastyczne podwyżki opłat za żłobek rada miejska podjęła na wniosek władz miasta jeszcze w 2012 roku. Po protestach rodziców i mieszkańców sprawę skierował do sądu na początku ubiegłego roku, po piśmie Kołodziejczyka, wojewoda mazowiecki. Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego zapadł w czerwcu ubiegłego roku.
– Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził nieważność dwóch paragrafów uchwały rady miasta z 2011 r., jednego o wprowadzeniu stałej opłaty oraz paragrafu wprowadzającego zakaz zwrotu opłaty, kiedy dziecko jest chore np. przez cały miesiąc. Poza tym w całości stwierdził nieważność uchwał z lutego i października 2012 r., które wprowadzały te radykalne podwyżki, kiedy doszło do sytuacji, że w ciągu kilku miesięcy miasto podniosło opłaty z 200 do 470 zł – wylicza Kołodziejczyk. – Nie przedstawili kalkulacji, skąd wynika taka duża kwota podwyżki, rodzice w żaden sposób nie zostali poinformowani, na czym to polega. Po drugie, sąd wskazał, że prowadzenie żłobka to jest zadanie własne gminy i nie można przerzucać kwestii jego utrzymania na rodziców – wskazuje dalej.
„W konkluzji dotychczasowych rozważań należy stwierdzić, że opłata za pobyt dziecka w żłobku stanowić powinna świadczenie ekwiwalentne za wykonane przez żłobek usługi opiekuńcze, a więc za czas faktycznego pobytu dziecka w tej placówce” – uznał WSA w uzasadnieniu. „W szczególności brak jest wskazania, jakie elementy i w jakim stopniu wpływają na wysokość tej opłaty, której nie towarzyszyła żadna kalkulacja ekonomiczna. Nie wiadomo zatem, czy opłata ta jest ekwiwalentem rzeczywistych kosztów ponoszonych przez żłobek w związku z pobytem dzieci w żłobku, czy też przekracza te koszty, co jest sprzeczne z zasadą ekwiwalentości opłat”.
Sąd uznał także, że „nie ma podstaw do przyjęcia w uchwale postanowienia o niedokonywaniu zwrotu opłaty za świadczenia udzielane przez żłobek w przypadku nieobecności dziecka w żłobku”.
Zenon Baranowski