Dokumentalista walczącej Warszawy
Środa, 5 lutego 2014 (02:09)W Warszawie pożegnaliśmy gen. bryg. Stefana Bałuka ps. „Starba”, żołnierza Armii Krajowej, jednego z ostatnich Cichociemnych.
– Został wybrany do elitarnego grona 316 Cichociemnych, którzy drogą lotniczą zostali przerzuceni w latach 1941-1944 do okupowanego kraju. Bardzo przysłużył się polskiemu podziemiu poprzez różne formy działalności i czynną walkę, także w Powstaniu Warszawskim – podkreślił podczas Mszy Świętej pogrzebowej w katedrze polowej Wojska Polskiego ks. płk January Wątroba, wikariusz generalny biskupa polowego.
Choć radość z zakończenia II wojny światowej nie trwała długo, bo generał za swoją działalność antykomunistyczną trafił na 2,5 roku do więzienia (wyszedł na mocy amnestii w 1947 r.), to – jak podkreślił duchowny – „nigdy nie pozwolił sobie wydrzeć czystego spojrzenia na najwyższe wartości”. – Był dobrym żołnierzem, kolegą i przyjacielem. Pełen życia, ciągle głodny wiedzy, zaangażowany w działalność społeczną realizował swoją pasję fotograficzną, zostawiając po sobie bogatą spuściznę dokumentalną – mówił ksiądz pułkownik. Za wybitne osiągnięcia w działalności kombatanckiej oraz dokumentowaniu i upamiętnianiu polskiej historii generał Bałuk został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski.
Ani prezydent Bronisław Komorowski, ani minister obrony Tomasz Siemoniak nie uczestniczyli we wczorajszych uroczystościach, ograniczając się do przesłania listów. „Generała Stefana Bałuka na zawsze zapamiętamy jako żołnierza legendarnej formacji Cichociemnych, który w 1944 r. dotarł do walczącej Warszawy, by swoją wiedzą i umiejętnościami wesprzeć walkę polskiego państwa podziemnego z okupantem” – napisał minister obrony. Siemoniak podziękował za wszelkie inicjatywy generała, w tym budowę pomników i wydanie książek, które utrwalają pamięć o historii Polski oraz dokonaniach i poświęceniu Cichociemnych.
Oprócz najbliższej rodziny w ostatniej drodze towarzyszyły zmarłemu liczne poczty sztandarowe, na czele z Kompanią Reprezentacyjną Wojska Polskiego i żołnierzami sił specjalnych, spadkobiercami Cichociemnych. Licznie stawili się harcerze, kombatanci oraz przedstawiciele wojska z gen. Lechem Majewskim, dowódcą generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych.
Generała Bałuka żegnali sąsiedzi i przyjaciele, wśród nich gen. Zbigniew Ścibor-Rylski. – Panie Generale, drogi Stefanie. Stawiam się na apelu i ja, 83-letni żółtodziób, podporucznik rezerwy, który proch wąchał tylko na szkoleniu studentów, aby oddać ci należne honory – zasalutował swojemu przyjacielowi i dawnemu sąsiadowi Janusz Majewski.
Stefan Bałuk urodził się w 1914 r. w Warszawie. Podczas wojny obronnej wstąpił do 9. Batalionu Pancernego i jesienią 1939 r. przez Węgry i Rumunię przedostał się do Francji. Tam zaciągnął się do armii polskiej i został żołnierzem 10. Pułku Strzelców Konnych. Po klęsce Francji ewakuował się do Wielkiej Brytanii. Jako jeden z 316 Cichociemnych w kwietniu 1944 r. został przerzucony do kraju. Otrzymał przydział do Wydziału Legalizacji i Techniki Wywiadu Oddziału II Komendy Głównej AK (kryptonim „Agaton”), zajmującego się produkcją fałszywych dokumentów. Jego specjalnością była mikrofotografia, a także interpretacja zdjęć. W czasie Powstania Warszawskiego walczył na Woli, Żoliborzu, Starym Mieście i Mokotowie. Za zasługi został odznaczony przez gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari oraz dwukrotnie Krzyżem Walecznych. Po powstaniu trafił jako jeniec do oflagów Lamsdorf i Gross-Born, skąd zbiegł. Po wojnie należał do Zrzeszenia WiN. Od 1952 r. pracował w Centralnej Agencji Fotograficznej. Był współautorem pierwszego albumu o Powstaniu Warszawskim „Miasto nieujarzmione”. Inicjator budowy pomnika Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej odsłoniętego w 1999 r., a także pomnika Cichociemnych Spadochroniarzy AK odsłoniętego w roku 2013. Generał Bałuk to także współtwórca Klubu Kawalerów Orderu Wojennego Virtuti Militari, którego został prezesem. W 2006 r. prezydent Lech Kaczyński awansował go na stopień generała brygady w stanie spoczynku. W 2010 r. „Starba” objął urząd Kanclerza Kapituły Orderu Wojennego Virtuti Militari, po gen. Stanisławie Nałęczu-Komornickim, który zginął w katastrofie smoleńskiej. Zmarł 30 stycznia w Warszawie w wieku 100 lat. Spoczął na Wojskowych Powązkach.
Piotr Czartoryski-Sziler