• Sobota, 26 września 2020

    imieniny: Justyny, Damiana, Kosmy

Na 10 dni przed Euro służby są przygotowane

Wtorek, 29 maja 2012 (15:03)

Służby zapewniają, że są przygotowane do rozpoczynającego się za 10 dni Euro. Przećwiczone zostały różnego rodzaju sytuacje kryzysowe; zbierane są informacje o osobach, które mogą wywołać burdy. W czasie turnieju przywrócona zostanie kontrola na granicach Polski z krajami UE.

W sumie w zapewnienie bezpieczeństwa podczas trzeciej największej imprezy sportowej na świecie ma być zaangażowanych kilkadziesiąt tysięcy policjantów, pograniczników oraz strażaków, a także funkcjonariusze BOR i ABW. Do przygotowań włączył się również resort sprawiedliwości - organizowane będą dyżury w sądach oraz m.in. zapewnione sale do prowadzenia rozpraw w trybie przyśpieszonym.  Plany działań obejmują przede wszystkim miasta, w których będą się odbywać turniejowe mecze, czyli Warszawę, Poznań, Gdańsk i Wrocław, a także Kraków, gdzie mają mieszkać trzy drużyny, oraz Lublin i Rzeszów - ze względu na bliskość granicy polsko-ukraińskiej.

We wszystkich głównych miastach w czasie turnieju działać będą policyjne sztaby. Będą one też pracować w trakcie meczów na stadionach, tak by na bieżąco reagować na różnego rodzaju zagrożenia. Zgodnie z obowiązującymi przepisami za bezpieczeństwo meczu odpowiada organizator, ale policja ma go wspierać m.in. w przypadku ewentualnych incydentów. Koordynacją działań związanych z zabezpieczeniem Euro i wymianą informacji m.in. ze służbami krajów uczestniczących w turnieju będzie się zajmować Policyjne Centrum Dowodzenia Operacją w Legionowie. Operacja o kryptonimie "Hattrick 2012" rozpoczęła się formalnie na 24 dni przed Euro, czyli 15 maja.

Centrum ma działać bez przerwy. Na 1200 metrach kwadratowych znajduje się między innymi 95 stanowisk komputerowych; funkcjonariusze pracować będą na trzy zmiany. Centrum wyposażone jest także w niezależne zasilanie, łączność światłowodową i satelitarną.

Polskich policjantów pracujących w Centrum wspierać będzie 23 oficerów łącznikowych z krajów biorących udział w mistrzostwach, a także z Europolu, Interpolu oraz Imestu, czyli interpolowskiej grupy wsparcia imprez o charakterze masowym, oraz przedstawiciele innych służb, m.in. ABW, BOR, Straży Granicznej i Państwowej Straży Pożarnej.

Do Polski ma przyjechać w sumie 149 zagranicznych funkcjonariuszy. Będą to głównie spottersi, czyli policjanci, którzy będą pomagać kibicom. Mają oni też informować polską policję np. o osobach, które mogą wszczynać burdy. Spottersi będą też na stadionach - ubrani w błękitne kamizelki, z flagami swoich państw. Siedmiu polskich policjantów pojedzie do Lwowa i Kijowa, by wspierać swoich ukraińskich kolegów.

Do zadań policji podczas Euro będzie należeć konwojowanie piłkarzy z lotnisk do hoteli, z hoteli na stadiony i na treningi. Każdej drużynie będzie towarzyszyć polski funkcjonariusz. Ma on być łącznikiem, pomagającym w rozwiązywaniu różnego rodzaju problemów dotyczących bezpieczeństwa. Jak informowało kierownictwo policji, tak naprawdę nie będzie funkcjonariusza, który podczas mistrzostw nie będzie w jakiś sposób zaangażowany w ich zabezpieczanie. Dlatego w tym okresie nikt z policjantów nie będzie mógł wziąć urlopu.

Bezpośrednio w zapewnienie bezpieczeństwa na stadionach i w strefach kibiców zaangażowanych ma być ok. 10 tys. policjantów i 2,8 tys żołnierzy. W sumie we wszystkie akcje związane z Euro na terenie siedmiu głównych miast zaangażowanych ma być ok. 57 tys. funkcjonariuszy. W operacji weźmie też udział 14 śmigłowców policyjnych. W przypadku ewentualnych incydentów konieczne jest zapewnienie funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Resort sprawiedliwości zapewnia, że w związku z tym zostaną zorganizowane dyżury w sądach oraz zapewnione sale do prowadzenia rozpraw w trybie przyśpieszonym.

MM,PAP