• Piątek, 3 kwietnia 2026

    imieniny: Pankracego, Ryszarda

Zobaczymy rój Perseidów na niebie

Wtorek, 7 sierpnia 2012 (13:37)

W najbliższym tygodniu będziemy mieli okazję obserwować jedno z bardziej spektakularnych widowisk nocnego nieba - meteory z roju Perseidów.

Perseidy należą do jednego z bardziej regularnych rojów meteorów - jego orbita przecina ziemską dokładnie co roku, mając okres aktywności między 17 lipca a 24 sierpnia. Wtedy to można zaobserwować na nocnym niebie najwięcej "spadających gwiazd", zwłaszcza między 12 a 14 sierpnia - wówczas trwa maksimum roju. Ten dzień powinno się wybrać na obserwację nocnego nieba, można zobaczyć wtedy nawet do 100 meteorów na godzinę!

Dr hab. Arkadiusz Olech z Centrum Astronomicznego PAN w Warszawie jednak ostrzega. - Problem w tym, że w tym roku pełnia Księżyca wypadała 2 sierpnia, a silny blask Srebrnego Globu uniemożliwia obserwacje słabszych zjawisk meteorowych - mówi.

- Pełnia już jednak za nami, Księżyc w czwartek znajdzie się w ostatniej kwadrze, a więc warunki do obserwacji roju zrobią się co najmniej dobre, a w okolicach samego maksimum wręcz doskonałe - dodaje naukowiec.

W tym roku moment maksimum jest spodziewany 12 sierpnia między godziną 9.00 a 21.30 naszego czasu, "z najbardziej prawdopodobnym momentem w okolicach godziny 16.30".

Jak można się domyślić, taki termin nie jest najlepszy na obserwacje, jeśli wciąż trwa dzień. Jednak to nie musi stanowić wielkiej przeszkody - dobrym rozwiązaniem będzie wyjście na obserwacje w nocy z 11 na 12 i z 12 na 13 sierpnia. - W drugiej połowie nocy, kiedy gwiazdozbiór Perseusza, z którego wybiegają Perseidy, świeci wysoko nad naszymi głowami, możemy liczyć na grube kilkadziesiąt meteorów na godzinę - radzi Olech.

Naukowiec wyjaśnił, że choć Perseidy wybiegają z konkretnego miejsca na niebie znajdującego się na pograniczu konstelacji Perseusza, Kasjopei oraz Żyrafy, to widać je na całym niebie - "znacznie ważniejsze od patrzenia w jakieś konkretne miejsce jest więc wybranie do obserwacji ciemnego miejsca, z którego widać cały lub prawie cały nieboskłon i odpowiednie zaadaptowanie wzroku do ciemności. Dopiero po mniej więcej kwadransie unikania ostrych źródeł światła nasz wzrok przyzwyczaja się do ciemności i jest w stanie rejestrować nawet bardzo słabe meteory".

PŁ, PAP