• Poniedziałek, 13 kwietnia 2026

    imieniny: Marcina, Przemysława

Jednogroszówki do ministerstwa

Wtorek, 4 lutego 2014 (17:37)

Wysyłanie pasków z wynagrodzeniem, kubków z napisem „Ministerstwo Głupich Kroków” i jednogroszówek do resortu sprawiedliwości to akcje podejmowane przez NSZZ „Solidarność″ w celu zwrócenia uwagi na warunki płacowe i pracowe pracowników sądownictwa.

NSZZ „Solidarność” Pracowników Sądownictwa – inicjatorzy tytułowej akcji – otacza opieką urzędników pracujących w sądach (sekretarz sądowy, starszy sekretarz sądowy, protokolant, starszy protokolant) oraz obsługę sądów (sekretarka, woźny). Jej przedstawiciele od wielu lat próbują zmienić zapisy ustawy dotyczące m.in. pensji pracowników sądownictwa i ich ścieżki kariery.

– Według mnie obecna sytuacja w polskim sądownictwie to pogłębiająca się patologia – mówi Edyta Odyjas, przewodnicząca NSZZ „Solidarność” Pracowników Sądownictwa.

– Od 2001 roku nie mieliśmy podwyżek, od 5 lat jest zamrożona waloryzacja, nasza przeciętna pensja wynosi 1200-1300 zł netto. Nie jesteśmy traktowani na równi z sędziami, którzy mają wysokie pensje, podlegające co roku waloryzacji. Pomimo kryzysu dla jednej grupy znajdują się pieniądze na podwyżki, dla innej nie. A przecież jesteśmy wsparciem dla wymiaru sprawiedliwości. Wstydzę się tego, co się dzieje w sądach. Ludzie są oddani tej pracy, niejednokrotnie zostają po godzinach pomimo braku gratyfikacji za to, jednak czują się niedocenieni, nieszanowani, często też zastraszeni – mówiła.

W grudniu pracownicy sądownictwa wypowiedzieli wojnę statystykom wirtualnym w Ministerstwie Sprawiedliwości i wysyłali paski z wynagrodzeniem. W sumie zostało wysłanych ponad 2 tysiące pasków z życzeniami świątecznymi. W międzyczasie ministrowie dostali od NSZZ „Solidarność″ kubki ozdobione napisem „Ministerstwo Głupich Kroków”. W lutym jest prowadzona akcja „Jednogroszówki dla ministerstwa”.

– Przedstawiciele ministerstwa nie podejmują z nami konstruktywnych rozmów na temat warunków naszej pracy i płacy. Czujemy się ignorowani, a nasze propozycje są zbywane milczeniem. Domagamy się dialogu z nami, dlatego też podjęliśmy tę akcję. Jest to tzw. zrzuta – my, którzy mamy niewiele, postanowiliśmy podzielić się naszymi pieniędzmi i wysyłamy jedno-, dwu- i pięciogroszówki do resortu sprawiedliwości, żeby dzięki tej zbiórce sfinansować ministrowi i jego współpracownikom szkolenia niezbędne do kierowania resortem sprawiedliwości. Ponieważ boli nas brak kontaktu z ministerstwem, proponujemy warsztaty lub studia podyplomowe z komunikacji, aby usprawnić dialog między pracownikami Ministerstwa Sprawiedliwości oraz podlegającymi im jednostkami.

W marcu NSZZ „Solidarność″ podejmie kolejną inicjatywę – lepienie bałwana przed Ministerstwem Sprawiedliwości.

MPA