Wątpliwe OFE
Piątek, 31 stycznia 2014 (19:36)Zbyt późno prezydent Bronisław Komorowski skierował do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej ustawę o zmianach w systemie otwartych funduszy emerytalnych.
Przypomnę, że prezydent podpisał ustawę o zmianach w systemie OFE 27 grudnia 2013 r. Już wtedy zapowiadał, że skieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego. Mimo wielu zapewnień dopiero teraz, czyli po miesiącu, w końcu to uczynił.
Podnoszone we wniosku wątpliwości są bardzo istotne. Prezydent prosi o sprawdzenie przepisów nakazujących funduszom inwestowanie w akcje znacznej części środków przez nie zgromadzonych. Jest to bardzo niebezpieczny zabieg z punktu widzenia beneficjentów (ubezpieczonych), a więc przyszłych emerytów i rencistów. Nie ma na świecie funduszu emerytalnego, który przede wszystkim finansowo inwestowałby w akcje. Mogą one dawać dobry dochód, ale z drugiej strony przynosić także ogromne straty. W tym roku limit inwestowania ma wynieść 75 proc. W kolejnych latach co prawda ma on się zmniejszać, ale ten przymus inwestowania w przypadku funduszy emerytalnych jest zastanawiający.
Drugą wątpliwą kwestią jest zakaz inwestowania OFE w papiery wartościowe emitowane albo gwarantowane przez Skarb Państwa.
Wreszcie trzeci aspekt: zakaz reklamy. Rozumiem polski rząd, który nie chciał, aby fundusze mamiły przyszłych emerytów różnymi wygórowanymi ofertami. Jednak w gospodarce rynkowej zakaz reklamy jakiemukolwiek podmiotowi jest nieprawidłowy. Według mnie, ta sprawa zostanie rozstrzygnięta na korzyść funduszy. Wszystkie te wątpliwości są bardzo istotne.
Trybunał Konstytucyjny dopiero za kilkanaście miesięcy rozpatrzy prezydencki wniosek. Wówczas będziemy mieli bardzo nietypową sytuację prawną ze skutkiem odszkodowawczym. Może okazać się, że Skarb Państwa będzie musiał wypłacać odszkodowania zarówno dla właścicieli powszechnych funduszy emerytalnych, jak również przyszłych emerytów i rencistów. Jest to bardzo poważna sprawa. Im później TK rozstrzygnie kwestię OFE, tym gorzej dla tego nowego systemu.
Powrót do tego, co było wcześniej, będzie szalenie trudny i – tak jak wspomniałem – wszystko może skończyć się na gigantycznych odszkodowaniach wypłacanych ze Skarbu Państwa.
Dr Zbigniew Kuźmiuk – ekonomista, poseł Prawa i Sprawiedliwości, członek sejmowej Komisji Finansów Publicznych.
dr Zbigniew Kuźmiuk