• Niedziela, 22 marca 2026

    imieniny: Katarzyny, Bogusława

Gospodarka hamuje

Piątek, 31 stycznia 2014 (09:56)

Wzrost gospodarczy w Polsce wyniósł w ubiegłym roku 1,6 proc. – wynika ze wstępnego szacunku wzrostu produktu krajowego brutto podanego wczoraj przez Główny Urząd Statystyczny.

Gospodarka rozwijała się jeszcze wolniej niż przed rokiem, kiedy wzrosła zaledwie o 1,9 procent. 1,6 proc. wzrostu gospodarczego w 2013 roku to najgorszy wynik naszej gospodarki od 2009 roku.

W ciągu ostatnich lat gospodarka najlepiej rozwijała się w okresie od 2006 do 2008 roku. Od 2005 roku wzrost gospodarczy kształtował się następująco: w 2005 r. – 3,6 proc., w 2006 r. – 6,2 proc., w 2007 r. – 6,8 proc., w 2008 r. – 5,1 proc., w 2009 r. – 1,6 proc., w 2010 – 3,9 proc., w 2011 r. – 4,5 proc. i w 2012 – 1,9 procent. Gorzej być już nie powinno. – W IV kwartale w wielu obszarach obserwowano umocnienie pozytywnych tendencji zapoczątkowanych w poprzednich miesiącach – poinformował Urząd.

Minister finansów Mateusz Szczurek ocenił wczoraj, że wynik naszej gospodarki to „miła niespodzianka”, choć – jak zaznaczył – nie jest to poziom wzrostu, który mógłby nas satysfakcjonować. – Rok 2014 będzie jeszcze lepszy, to już widać. Wygląda też na to, że czas wzrostu bezrobocia zostawiliśmy za nami – stwierdził Szczurek.

Z danych przedstawionych przez GUS wynika, że mimo obserwowanego szybszego tempa wzrostu gospodarczego w ostatnich miesiącach ub.r. liczba bezrobotnych na koniec roku jednak wzrosła. Stopa bezrobocia w końcu grudnia 2013 r. wyniosła 13,4 proc. i była taka sama jak w grudniu 2012 r., ale wyższa od notowanej w listopadzie 2013 r. (13,2 proc.). W skali roku liczba zarejestrowanych bezrobotnych zwiększyła się o 21,1 tys. osób, a w ciągu miesiąca – od listopada 2013 r. – wzrosła o 41,9 tysięcy osób. Ogółem w rejestrach urzędów pracy znajdowało się – pod 2013 r. – 2 mln 157 tys. bezrobotnych.

Do oficjalnych statystyk trzeba jednak doliczyć ukryte bezrobocie na wsi, które dotyka około 1 mln osób. Rząd nie uwzględnia też 2 mln ludzi, którzy wyjechali w poszukiwaniu pracy za granicę. Choć polska gospodarka raczej pełznie, niż rośnie, humor zdaje się nie opuszczać byłego ministra finansów Jacka Rostowskiego. „1,6 proc. – wstępny wynik wzrostu PKB w 2013 r. Lepiej od prognoz. Wychodzimy na prostą” – ogłosił w notce opublikowanej na Twitterze. Jeszcze jednak w czerwcu 2012 r. jego prognoza wzrostu gospodarczego na 2013 r., ogłoszona przy okazji formułowania wstępnych założeń do budżetu państwa na 2013 rok, wynosiła 2,9 procent.

Artur Kowalski