• Poniedziałek, 16 marca 2026

    imieniny: Hilarego, Izabeli, Herberta

Dramat ludności Homs

Wtorek, 28 stycznia 2014 (20:31)

O pomoc dla ludzi przebywających w oblężonym mieście syryjskim Homs zwrócił się ks. Frans van der Lugt.

Według relacji austriackiej agencji APA, autentyczność dwuminutowego nagrania zamieszczonego w internecie potwierdziły ośrodki jezuitów w Holandii – wskazuje Katolicka Agencja Informacyjna (KAI).

- Największym problemem jest głód, ludzie tutaj nie mają nic do jedzenia – powiedział 75-letni kapłan, który wraz z ok. 70 chrześcijanami i kilkuset muzułmanami przebywa w tym mieście od 2012 roku. Ksiądz Frans Van der Lugt ponadto stwierdził, że już osiem osób zmarło z głodu, sto osób wymaga pilnej operacji, a 250 rodzinom grozi śmierć głodowa. – Śmierć z głodu jest o wiele gorsza niż śmierć od broni chemicznej – podkreślił na nagraniu holenderski kapłan.

W regionie Homs toczą się od roku ciężkie walki. Centrum miasta zajęte jest przez rebeliantów i ściśle otoczone przez wojsko. Nikt nie może ani wjechać, ani wyjechać. Ta sytuacja dotyka także małą wspólnotę jezuitów w Homs.

Jak informuje KAI, w czasie, kiedy ks. van der Lugt przebywa w centrum miasta, dwaj inni jego współbracia żyją w okupowanych przez wojsko dzielnicach podmiejskich i nie mają ze sobą żadnych kontaktów.

Według austriackiej agencji katolickiej Kathpress, Jezuicka Służba Uchodźcom stara się o zaopatrzenie ok. sześciu tysięcy mieszkańców oblężonego Homs w podstawową żywność i leki.

Międzynarodowy Czerwony Krzyż poinformował wczoraj, że rząd Syrii nie dopuścił dotąd żadnej pomocy humanitarnej dla dzieci i kobiet w Homs. W tym syryjskim mieście dramat przeżywa ok. trzech tysięcy cywilów, bez jedzenia i bez lekarstw. Według jezuitów, wśród tych ludzi jest ok. 70 chrześcijan.

Przypomnijmy, że od 22 stycznia br. w szwajcarskiej miejscowości Montreux trwa międzynarodowa konferencja mająca na celu zakończenie trwającego od prawie trzech lat konfliktu w Syrii. Po raz pierwszy doszło do rozmów przedstawicieli Damaszku i opozycji na uchodźstwie.

IK