• Niedziela, 22 marca 2026

    imieniny: Katarzyny, Bogusława

Bronić uczciwej konkurencji

Poniedziałek, 27 stycznia 2014 (10:00)

Najnowszy wpis prof. dr. hab. Andrzeja  Kaźmierczaka opublikowany na blogAID

 

Konkurencja jest  podstawową  zasadą  gospodarki  wolnorynkowej. Sprawny mechanizm rynkowy sprzyja  oszczędnemu gospodarowaniu ograniczonymi zasobami kapitału rzeczowego i ludzkiego. W konsekwencji wymusza  optymalną alokację   czynników produkcji.  Motywuje do kreatywnych działań, do poszukiwania najefektywniejszych rozwiązań. Ryzyko niepowodzenia gospodarczego i bankructwa  wymusza na uczestnikach gry rynkowej nieustanne podejmowanie maksymalnego wysiłku w poszukiwaniu racjonalnych decyzji koniecznych do umacniania  pozycji rynkowej.

To z kolei motywuje do ciągłego  unowocześniania procesów produkcji.  Wykształca potrzebę nieustannego samodoskonalenia się.  Podmiot gospodarczy, który się nie rozwija, jest skazany na unicestwienie. Optymalizacja całej  gospodarki realizuje się już na poziomie sektora przedsiębiorstw, gdyż rynek ma zdolnosci samoregulacyjne. Sprawny mechanizm rynkowy przyja w efekcie  makroekonomicznej stabilnosci gospodarki. Dla konsumentów ważne jest, że sprawny mechanizm rynkowy  wymusza  konkurencję cenową między przedsiębiorstwami, przeciwdziałającą  ich  zawyżaniu. Zadaniem państwa jest zatem stworzenie  systemu prawno-instytucjonalnego  zapewniajacego efektywne działanie praw rynku, który zabezpieczy gospodarkę przed monopolistycznymi praktykami silnych firm. W Polsce funkcję tę pełni Urząd  Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

UOKiK ma pełne ręce pracy. Nieustannie jesteśmy informowani o zmowach cenowych firm krajowych i zagranicznych. Tylko w roku 2012 urząd ten nałożył na nieuczciwe firmy kary na sumę  95 milionów złotych za ograniczanie konkurencji cenowej. To i tak był postęp w porównaniu z rokiem 2011, kiedy to kary z powyższego tytułu wyniosły 191 milionów złotych.

I tak na przykład UOKiK  nałożył ponad milion złotych kary za zmowę cenową dystrybutorów zegarków. Firmy hurtowe w niedozwolony sposób ustalały minimalne ceny detaliczne  zegaków, których dolnego pułapu musieli przestrzegać  sprzedawcy detaliczni. O jakimkolwiek targowaniu się klientów w sklepach nie mogło być mowy.  Co ciekawe, twórcy tej nieuczciwej gry dla zapobieżenia wykryciu przekrętu przekazywali polecenia sprzedawcom detalicznym wyłącznie w formie ustnej. Unikali wydawania decyzji drogą  mailową,  która, jak wiadomo, jest  zapisywana i przechowywana  na serwerach komputerów.

Podobny przypadek miał miejsce na rynku sprzętu narciarskiego. Firmy z branży sportowej  dokonujące dystrybucji sprzętu i akcesoriów narciarskich miały, zdaniem UOKiK,  w sposób zabroniony ustalać sztywne lub minimalne ceny ich sprzedaży. W konsekwencji sprzedawcy detaliczni  nie  mieli prawa upustów cenowych  dla klientów.

Jednak zmowy cenowe to  nie tylko przypadłość rynku dóbr konsumpcyjnych. Są nierzadkim przypadkiem na rynku dóbr produkcyjnych. Ponad 18 milinów złotych kary muszą zapłacić trzy spółki zajmujące się dostawą produktów dla górnictwa. Ustalały one pomiędzy sobą ceny sprzedawanych surowców chemicznych i dzieliły się rynkiem. W rezultacie kopalnie węgla płaciły za dostarczane  surowce  dwa razy więcej niż wynosiła cena rynkowa  dla innych odbiorców. Łączne straty kompanii węglowych z tytułu zmowy oligopolowej mogły, zdaniem UOKiK, sięgnąć  100 milionów złotych.

Co ciekawe, w powyższym przypadku mielismy dodatkowo do czynienia już z inną, wyższą  formą ograniczania konkurencji. Przekręt polegał na dzieleniu się rynkiem sprzedaży. Na danym terenie mogła sprzedawać tylko jedna firma z danej branży  po zawyżonych cenach. Dzięki takiemu porozumieniu firma ta mogła byc pewna, że  konkurenci nie wejdą na jej obszar dominacji cenowej.

Urzędowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów udało się rozbić zmowę na rynku dystrybucji cementu. Siedem największych cementowni w Polsce uczestniczylo w kartelu, który przez co najmniej 11 lat ustalał ceny i dzielił krajowy rynek tego towaru. Od co najmniej 1998 roku  cementownie dzieliły rynek, ustalając dopuszczalne udziały uczestników porozumienia oraz wyznaczając minimalne ceny cementu, a także  wysokość  podwyżek cen oraz terminy i kolejność ich wprowadzania. Zmowa cenowa miała oczywiście negatywne skutki  dla branży budowlanej i dla budowlanych inwestorów indywidualnych. Uczestnicy rozbitego przez UOKiK kartelu posiadali blisko 100% udziałów w rynku produkcji sprzedaży cementu szarego w Polsce. Warto zaznaczyć, że wiele firm wytwarzających cement w Polsce jest własnością podmiotów zagranicznych.

Ale można podać pozytywne  przykłady zbawczego dla klientów działania mechanizmu rynkowego. Silna konkurencja, wręcz wojna między firmami oferującymi ubezpieczenia  komunikacyjne sprawia, że   polisy  od  obowiązkowego  ubezpieczenie auta, tzw. polisy OC, obecnie tanieją.

Problemu przestrzegania czystych reguł gry rynkowej nie może rozwiązać tylko jakikolwiek nadrzędny urząd. Uczestnicy rynku sami muszą podjąć walkę z nieuczciwą konkurencją. Pod warunkiem, że potrafią  stworzyć organizacyjną i negocjacyjną przeciwwagę zdolną   przeciwstawić  się  nieczystym graczom.  

Dobrym przykładem jest postępowanie Związku Sadowników RP  reprezentującęgo interes  polskich producentów jabłek.  Ubiegłoroczne zbiory jabłek były blisko o 1 mln ton mniejsze niż  w 2012 roku. Ten ubytek odczuły zakłady wytwarzające koncentrat jabłkowy.

Surowcem do produkcji koncentratu jabłkowego są tak zwane jablka  przemyslowe, gorszego gatunku w porównaniu z jabłkami deserowymi. Na początku  okresu zbiorów za kilogram jabłek przemysłowych przetwórnie płaciły ponad 50 groszy. Ale następnie ceny odbieranych owoców nagle mocno spadły. Rolnicy podejrzewali zmowę cenową zakładów przetwórczych.  Nie było przecież podstaw ekonomicznych do spadku cen w świetle dużo niższych zbiorów.  Związek Sadowników RP ogłosił akcję polegającą na wstrzymywaniu przez sadowników dostaw jabłek do przetwórni.  Akcja okazała się skuteczna, bo odbierane przez przetwórnie  jabłka przemysłowe  znów podrożały do 40-60 groszy za kilogram.

Powyższy przypadek jest  dobrym przykładem soamoorganizacji uczestników rynku w słusznej obronie własnych interesów przed silniejszymi graczami.  Na siłę trzeba odpowiadać solidarnością organizacyjną i mozolną budową potencjału ekonomicznego. Ta zasada jest ważna nie tylko w warunkach krajowej, ale również i międzynarodowej konkurencji. Polskie podmioty gospodarcze w coraz szerszym zakresie poddawane są zagranicznej presji konkurencyjnej na rynku krajowym. Są z niego nawet wypierane, powinny się zatem bronić. Tym wyzwaniom   będą mogły sprostać,  łącząc swój potencjał w narodowe grupy kapitałowe. Jest to szczególnie ważne  we wrażliwych segmentach  gospodarki decydujących o suwerenności ekonomicznej Polski.