• Poniedziałek, 16 marca 2026

    imieniny: Hilarego, Izabeli, Herberta

Rocznica śmierci o. Werenfrieda

Sobota, 25 stycznia 2014 (18:30)

Wkrótce minie 11. rocznica śmierci słynnego holenderskiego norbertanina o. Werenfrieda van Straatena, który na wezwanie uciskanych katolików ruszył w podróż, która trwa do dzisiaj. Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie ma już 67 lat. Po drugiej wojnie światowej norbertanin organizował transporty z żywnością dla katolików niemieckich, których nierzadko dotykały akty zemsty.

Po wojnie ojciec Werenfried, z pochodzenia Holender, wykazał się determinacją w realizowaniu z pozoru niemożliwego Dzieła wybaczania i solidarności. Jego wiara w ludzi wyraziła się w spektakularnej akcji humanitarnej niesienia pomocy egzystencjalnej dla Niemców, jaką przeprowadził w 1947 roku z sukcesem w Belgii i w Holandii, a więc w krajach okupowanych przez niemieckich nazistów. Oto jeszcze niedawno okupowane przez hitlerowskie Niemcy narody udzieliły wspaniałomyślnie wsparcia finansowego i żywnościowego swoim „wczorajszym” wrogom.

W następnych latach ojciec Werenfried zaskakiwał świat coraz to bardziej intrygującymi pomysłami w szerzeniu Ewangelii i służeniu Prawdzie, jaką jest Jezus Chrystus. Tuż po wojnie stworzył kaplice na kółkach, czyli przerobione ciężarówki, w których odprawiano Eucharystię, docierając do wiernych pozbawionych miejsc kultu. W 1953 roku powołał do życia tzw. Zakon budowniczych odbudowujący domy dla uchodźców niemieckich.

Osobnym działem, o którym nie możemy zapominać, niemniej istotnym i priorytetowym dla Pomocy Kościołowi w Potrzebie, stała się troska o narody zniewolone przez dyktaturę sowiecką. Polska otrzymała wówczas od PKWP największe wsparcie. Po spotkaniu ojca Werenfrieda i kardynała Stefana Wyszyńskiego, do którego doszło w 1957 roku w Rzymie, środki finansowe organizacji wspierały siostry, kapłanów i świeckich prześladowanych przez doktrynę socjalistyczną.

W ostatnich latach życia ojciec Werenfried zadziwił wszystkich dwoma ciekawymi projektami. Pierwszy z nich został zainspirowany osobistą prośbą Ojca Świętego bł. Jana Pawła II, który zwrócił się, aby podjąć trud na rzecz pojednania ekumenicznego z Kościołem prawosławnym. Wówczas to ojciec Werenfried zaprojektował słynne kościoły-statki pływające po rzekach rosyjskich i docierające do miejscowości, w których nie było ani świątyń, ani żadnych dróg dojazdowych. Drugi projekt miał pełnić posługę reewangelizacyjną w ateistycznych Niemczech. Po całym kraju jeżdżą do dziś samochody-konfesjonały zachęcające do skorzystania z sakramentu pokuty.

Te spektakularne wizje i ich realizacje do dziś budzące respekt i szacunek na świecie są dziedzictwem, które spoczywa na kontynuatorach Dzieła tego Geniusza Miłości. Pomoc Kościołowi w Potrzebie zebrała w ciągu niemal siedemdziesięciu lat swojego istnienia półtora miliarda euro, które przeznaczyła dla zapomnianych i prześladowanych chrześcijan, wegetujących na kontynentach Afryki, Azji czy Ameryki Łacińskiej.

Do dziś PKwP wspiera także ubogie zakony sióstr kontemplacyjnych poprzez coroczną akcję „Cicha i wierna obecność”, która przypada na 2 lutego, w związku z obchodzonym w Kościele katolickim Światowym Dniem Życia Konsekrowanego ustanowionym przez bł. Jana Pawła II w 1997 roku.

Ojciec Werenfried zmarł 31 stycznia 2003 roku i pozostawił Dzieło w rozkwicie. Dzisiaj Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie ma na całym świecie ponad 600 tys. przyjaciół i darczyńców, którzy każdego roku w 140 krajach wspierają ok. 5 tys. projektów. Na ich realizację corocznie organizacja zbiera ok. 90 mln euro. Dzieło ma 17 biur narodowych w Europie (m.in. w Polsce), Ameryce Łacińskiej i Północnej, a także w Australii.

dr Tomasz M. Korczyński