• Niedziela, 12 kwietnia 2026

    imieniny: Juliusza, Oksany, Zenona

Gender w kodeksie?

Piątek, 24 stycznia 2014 (02:00)

Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało projekt zmian w kodeksie karnym zwiększających ochronę dzieci przed wykorzystaniem seksualnym, który ma wprowadzać do polskiego prawa zapisy z unijnej konwencji.

 

Projekt ma przede wszystkim wprowadzać do polskiego prawa dyrektywę PE i RE z 2011 r. w sprawie zwalczania niegodziwego traktowania w celach seksualnych i wykorzystywania seksualnego dzieci oraz pornografii dziecięcej. Także uzgodnić polskie przepisy z postanowieniami Konwencji RE o ochronie dzieci przed seksualnym wykorzystywaniem i o cyberprzestępczości.

Rodzi się obawa, że nowe przepisy mogą zostać wykorzystane przez ideologię gender – twierdzi opozycja.

– Podczas prac komisji sprawiedliwości absolutnie zgłosimy wniosek o usunięcie tego sformułowania z tych paragrafów kodeksu karnego – zapowiada poseł Marek Ast (PiS).

Zasadniczo Prawo i Sprawiedliwość popiera zaostrzenie przepisów, które zgodnie z założeniem rządowym mają uderzyć głównie w producentów i odbiorców por- nografii dziecięcej, a także osoby korzystające z prostytucji dziecięcej. – Tutaj jest pełna zgoda, dotychczasowe przepisy są zbyt mało ostre, ogólnikowe, ta sprawa wymaga regulacji – podkreśla Ast.

Poseł zaznacza jednak, że nie można wszystkich propozycji przyjmować bezrefleksyjnie. – Każda zmiana w kodeksie karnym powinna być badana wieloaspektowo, również pod kątem ewentualnych skutków na przyszłość – tłumaczy parlamentarzysta.

A obawy mogą wzbudzać zapisy o tzw. dobru chronionym dziecka, jakim ma być jego rozwój psychoseksualny.

– Wprowadzenie dobra chronionego, jakim jest rozwój psychoseksualny małoletnich, wprowadzenie go do wielu paragrafów kodeksu karnego przyszłościowo może skutkować tym, że będą penalizowane zachowania, które do tej pory są uważane za normalne – podkreśla Ast.

– Wszelkie kroki zmierzające do wychowania dzieci przez rodziców w tradycyjnej rodzinie mogą być w którymś momencie kwestionowane pod zarzutem, że godzą w jakiś tam rozwój psychoseksualny dziecka – wskazuje poseł.

Jeśli zostanie przeforsowany projekt ustawy o ustalaniu płci i jakieś dziecko uznałoby, że czuje się dziewczynką, a nie chłopcem, a rodzice by interweniowali, to wówczas można by się powołać na zapisy o dobru chronionym.

– Jak będzie się wówczas kwalifikować działania rodziców, którzy będą chcieli dziecko przywołać do porządku? – zastanawia się Ast. W jego ocenie, może to zostać uznane za godzenie w rozwój psychoseksualny dziecka. – Pytanie, jak to zinterpretuje sąd czy prokuratura – dodaje.

Ast zaznacza, że wiceminister sprawiedliwości Michał Królikowski nie potrafił odpowiedzieć na jego pytanie, czy były rozważane konsekwencje takich zapisów.

– Wydaje się, że jest to zupełnie niepotrzebna ideologizacja prawa karnego, taka ideologizacja, która wpisuje się w obecną dyskusję na temat gender – ocenia proponowane zmiany w prawie Ast.

– Warto wiedzieć, o jaką płeć będzie chodzić, o biologiczną czy społeczną, jakie jeszcze zachowania mogą być w tej sytuacji penalizowane – pyta poseł, zaznaczając, że jest to zupełnie niepotrzebne.

O wprowadzenie zapisów chroniących dzieci nie tylko przed treściami pornograficznymi, ale także przed ideologią gender, zaapelowała do ministra sprawiedliwości posłanka Beata Kempa (SP).

Zaznaczyła, że „mamy dzisiaj o wiele groźniejsze zjawisko”, i pytała, czy nie warto przy okazji tego projektu wprowadzić rozwiązań, które by „chroniły dzieci przed tym, co w tej chwili się dzieje”. Kempa podkreślała, że tzw. edukatorzy wchodzą do przedszkoli, do szkół, „korzystają z luk w prawie, uczą nasze dzieci”. – Oni wprowadzają treści, które są zagrożeniem dla rozwoju małoletniego dziecka – powiedziała posłanka. – To trzeba spenalizować, przed takimi osobami należy dzieci chronić – dodała.

Rządowy projekt noweli kodeksu karnego przewiduje podniesienie wieku ochrony przed wykorzystaniem seksualnym, oddziaływaniem pornografii i prostytucją do 18. roku życia, z dotychczasowego 15.

Prostytucja dziecięca ma być karana także wówczas, gdy inicjatywa wyjdzie od dziecka. Będzie to miało znaczenie w tzw. problemie „galerianek” – podkreśla resort sprawiedliwości.

Karani byliby również uczestnicy tzw. przedstawień pornograficznych z udziałem małoletnich. Projekt przewiduje również dożywotnie odsunięcie skazanych za przestępstwa seksualne od możliwości pracy z dziećmi.

Zenon Baranowski