• Niedziela, 12 kwietnia 2026

    imieniny: Juliusza, Oksany, Zenona

System niewydolny. Minister i tak zostaje?

Czwartek, 23 stycznia 2014 (19:23)

System państwowej służy zdrowia zorganizowany wokół NFZ jest niesłychanie niewydajny – podkreślił prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas debaty nad wnioskiem o wotum nieufności dla ministra Bartosza Arłukowicza.

Jarosław Kaczyński ocenił, że obecny system zdrowia „czyni z lekarzy buchalterów, a konsylia koncentrują się na tym, jak finansować, a nie jak leczyć”.

– Bartosz Arłukowicz powinien ponieść odpowiedzialność polityczną za złą sytuację w ochronie zdrowia – przekonywał prezes PiS, dodając jednocześnie, że w centrum służby zdrowia musi być pacjent, dlatego PiS chce finansowania systemu ochrony zdrowia z budżetu.

Lider PiS podkreślał także, że o złej sytuacji w ochronie zdrowia świadczą kolejki do zabiegów i lekarzy. Przypomniał, że zdarza się, iż przerywane jest leczenie, także w przypadku pacjentów onkologicznych.

– Pacjenci są obciążani różnego rodzaju kosztami, mamy do czynienia z mechanizmami, które, generalnie rzecz biorąc, zabierają na różne sposoby środki z ochrony zdrowia  – wyjaśnił Jarosława Kaczyński, dodając, że podstawową zasadą powinno być, że w centrum służby zdrowia musi być pacjent, a nie pieniądz. – Mechanizmy rynkowe nie odnoszą się do służby zdrowia – podkreślił Kaczyński. Jak mówił, program PiS przewiduje finansowanie budżetowe ochrony zdrowia, wprowadzenie sieci szpitali, gabinetów lekarskich i stomatologicznych w szkołach.

12-punktowy „katalog zaniechań, błędów i złych działań” ministra zdrowia przytoczyła wcześniej posłanka PiS Anna Zalewska, uzasadniając wniosek tej partii o odwołanie ministra zdrowia. – System ochrony zdrowia jest dawno zdegenerowany – to procedury, świadczeniodawcy, zysk – nie ma pacjenta, nie ma lekarza – podkreślała Zalewska, wyjaśniając, że wzrost wydatków na ochronę zdrowia nie przekłada się na skrócenie kolejek do lekarzy, a przeciwnie – są one coraz dłuższe.

Posłanka PiS przytoczyła też przykłady sytuacji, w których przez nieprawidłowości w udzielaniu pomocy medycznej dochodziło do śmierci dzieci.

Za odwołaniem Arłukowicza będą głosowały także inne kluby parlamentarne: Solidarna Polska, SLD i Twój Ruch.

Arkadiusz Mularczyk, szef Solidarnej Polski, zapowiadając, że jego klub poprze wniosek PiS, podkreślił, że Bartosz Arłukowicz nie ma doświadczenia w kierowaniu służbą zdrowia i nie powinien kierować nawet apteką. – W Polsce należy leczyć chory system, który miał leczyć chorych, i pan, panie ministrze Arłukowicz, ponosi za to współodpowiedzialność, wraz z pana poprzedniczką na tym stanowisku – powiedział poseł SP.

– Minister Bartosz Arłukowicz wziął na siebie ciężar, którego nie umie udźwignąć; on i rząd PO – PSL doprowadzili służbę zdrowia do katastrofalnego stanu – ocenił poseł SLD Marek Balt, który, rozpoczynając swoją wypowiedź, zwrócił się do premiera oraz wicepremier Bieńkowskiej, określając ją mianem „królowej śniegu”.

Dążenie do zmian w systemie opieki zdrowotnej Elżbieta Radziszewska (PO) określiła jako „straszenie i czarnowidztwo”. – Organizacja ochrony zdrowia jest rzeczą nadzwyczaj trudną. Jeżeli państwo uważacie, że macie świetny pomysł na zmiany, proszę bardzo. (...) Straszenie i czarnowidztwo od sześciu lat jest waszą domeną – podkreśliła Radziszewska.

Także przedstawiciele PSL podczas debaty nad wnioskiem PiS o wotum nieufności dla ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza akcentowali, że opowiedzą się przeciwko jego odwołaniu.

MM, PAP