Pierwsza „ofiara” zamrożonej kolei
Środa, 22 stycznia 2014 (20:16)Wczoraj przez cały dzień oszukiwano polskie społeczeństwo. Nie dajmy sobie wmówić, że taka delikatna zima sparaliżowała kolej. Doskonale pamiętamy zimy po 30 i więcej stopni mrozu, a mimo to wówczas pociągi jeździły ogrzewane i bez opóźnień.
W międzyczasie przeprowadzono szereg zmian polegających na rozdrobnieniu przewoźników. Na ich czele stanęły bardzo niekompetentne osoby, nieznające się na funkcjonowaniu kolei. Ich jedynym celem jest zdobycie jak największej ilości pieniędzy. Osoby te nie mają kompetencji do piastowania stanowisk kierowniczych w spółkach kolejowych. Większość z nich wcześniej była bankierami, których zadaniem jest jedynie „rozebranie” kolei na części i jej sprzedaż.
Efekt tych zmian widzieliśmy m.in. w ostatnich dniach. Skandalem jest zrzucanie winy na oblodzenie sieci trakcyjnej. Takie argumenty mają za zadanie mamienie polskiego społeczeństwa i oszukiwanie go.
Karygodne jest także bagatelizowanie problemów na kolei przez wicepremier i minister infrastruktury i rozwoju Elżbietę Bieńkowską. W związku z jej wypowiedzią dotyczącą klimatu chciałbym odesłać panią minister do historii kolejnictwa. Niech zapozna się z tym, jak zarządzano polskimi kolejami w II Rzeczypospolitej. Wówczas nie błaźniłaby się. Powinniśmy uczyć się od ówczesnych szefów kolei i wyciągnąć wnioski, jak należy nimi zarządzać.
Po kilkudniowych problemach na kolei nie doczekaliśmy się wskazania osób odpowiedzialnych. Wcześniej za bałagan na kolei zdymisjonowano prezesa Andrzeja Wacha, byłego szefa Grupy PKP. Dzisiaj odwołany został prezes PKP Intercity Janusz Malinowski. W kontekście jego dymisji nie sposób nie odnieść wrażenia, że prezes PKP Intercity stał się kozłem ofiarnym bałaganu na kolei. Potrzeba było kogoś „ukarać” i pokazać obywatelom, że są dymisje za ostatnie awarie. W mojej ocenie, prezes Malinowski jako prezes PKP Intercity był osobą kompetentną. Ponadto znał spółkę od podstaw i wiedział, jak ona funkcjonuje. Należy zadać pytanie: kiedy premier Donald Tusk zrobi porządek w ministerstwie? Nie wystarczy fasadowa wymiana szefa resortu. Potrzeba gruntownych zmian, ale obecna ekipa rządząca nie wyciąga żadnych wniosków i – jak widać – nie planuje naprawiać chorej polskiej kolei.
Autor Stanisław Kogut – senator Prawa i Sprawiedliwości, wieloletni pracownik PKP.
Stanisław Kogut