Obrońcy życia pikietowali przed szpitalem Pro-Familia
Środa, 22 stycznia 2014 (18:36)Ponad stu obrońców życia pikietowało przed Specjalistycznym Szpitalem Pro-Familia w Rzeszowie przeciwko zabijaniu dzieci poczętych w tej placówce.
W pikiecie wzięli udział obrońcy życia, starsi, młodzież oraz przedstawiciele Fundacji PRO – Prawo do Życia. Były też matki niepełnosprawnych dzieci, które podkreślały, że nigdy nie zdecydowałyby się na zabicie swoich dzieci. W podobnym tonie wypowiadały się też młode dziewczyny, przyszłe matki. Nie wyobrażają sobie, żeby ktoś w szpitalu namawiał je do aborcji.
Na transparentach pikietujących pojawiły się informacje, że w Specjalistycznym Szpitalu Pro-Familia zabija się dzieci z zespołem Downa. Uczestniczący w pikiecie Mariusz Dzierżawski z Fundacji PRO – Prawo do życia w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl podkreślił, że w ten sposób obrońcy życia chcą zaprotestować przeciwko zabijaniu dzieci poczętych w tej placówce. W jego ocenie, nie sposób biernie przyglądać się temu, co się dzieje, stąd pikieta.
– Okazało się niedawno, że w szpitalu Pro-Familia w Rzeszowie dokonywane są aborcje eugeniczne. My natomiast organizujemy pikiety wszędzie tam, gdzie takie zabiegi mają miejsce, po to, żeby ten proceder powstrzymać. Szpital jest od tego, żeby leczyć i ratować ludziom życie, tymczasem na oddziałach ginekologicznych często życie się odbiera. Nie można nad tym przejść obojętnie – podkreśla Mariusz Dzierżawski, przyznając jednocześnie, że świadomość ludzi w tym zakresie jest coraz większa.
– Nasze dotychczasowe doświadczenia uczą, że pikiety budzą sumienia. Z tego też powodu jesteśmy w Rzeszowie, licząc, że tutejsi lekarze w końcu się obudzą. Żeby takie przebudzenie miało miejsce, często potrzeba wielu takich prób. Chyba że dyrekcja zadeklaruje, że zabiegi aborcji nie będą więcej wykonywane w tym szpitalu – zauważa Mariusz Dzierżawski.
To zapowiedź, że podobnych pikiet w Rzeszowie będzie więcej. – Kolejne spotkanie obrońców życia przed szpitalem Pro-Familia w Rzeszowie planowane jest na 8 lutego – powiedział nam Jacek Kotula, szef rzeszowskiej komórki Fundacji PRO – Prawo do życia.
Tymczasem dyrekcja szpitala Pro-Familia w Rzeszowie w wydanym oświadczeniu zaprotestowała przeciwko kreowaniu wizerunku szpitala jako placówki aborcyjnej. To z kolei wywołało komentarz przedstawiciela Fundacji PRO – Prawo do Życia. – Aborcja to morderstwo. W tej sytuacji nie rozumiem, dlaczego dyrekcja szpitala próbuje zaprzeczać oczywistości – skomentował Dzierżawski.
Ze statystyk wynika, że w 2013 r. na zabicie swoich dzieci zdecydowało się 16 pacjentek z Podkarpacia. W 9 przypadkach aborcji dokonano poza województwem, a w 7 na Podkarpaciu.
Szpital Pro-Familia w Rzeszowie jest jedną z dwóch placówek na Podkarpaciu, które wykonują badania prenatalne. Miesięcznie badanych jest tam kilkaset kobiet. Od grudnia 2013 r. dokonano tam trzech aborcji. Powołując się na klauzulę sumienia, udziału w asystowaniu przy kolejnych aborcjach odmówiła część pielęgniarek ze szpitala Pro-Familia.
Mariusz Kamieniecki