• Poniedziałek, 16 marca 2026

    imieniny: Hilarego, Izabeli, Herberta

Waszyngton dla życia

Środa, 22 stycznia 2014 (02:10)

Około pół miliona obrońców życia weźmie dziś udział w dorocznym Marszu dla Życia organizowanym w Waszyngtonie. W tym roku inicjatywa została otoczona specjalną modlitwą – nowenną Dziewięć Dni dla Życia, którą ogłosili amerykańscy biskupi. Do tej modlitwy dołączyli również Polacy.

Tradycyjnie ta wielka manifestacja odbywa się 22 stycznia – w rocznicę tragicznego w skutkach wydarzenia, jakim było zalegalizowanie w 1973r. przez Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych procederu zabijania dzieci poczętych w całym kraju. Nienarodzone dzieci zostały w ten sposób pozbawione ochrony aż do 9. miesiąca życia płodowego. Według szacunkowych danych przez 41 lat pozbawiono życia ponad 56 milionów (rocznie ok. 1,2 miliona) dzieci.

Manifestację poprzedza narodowe czuwanie modlitewne w intencji życia. W narodowym sanktuarium Maryjnym – bazylice Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Waszyngtonie o godz. 18.30 została odprawiona Msza Święta. Przewodniczył jej i homilię wygłosił ks. kard. Seán Patrick O’Malley OFMCap, przewodniczący Komisji Episkopatu Stanów Zjednoczonych ds. obrony życia. O godz. 22.00 rozpoczął się Różaniec w intencji życia. Obrońcy życia czuwali na modlitwie do rana. Organizatorzy marszu spodziewają się, że wezmą w nim udział setki tysięcy Amerykanów. Jego uczestnicy gromadzą się przed południem na terenie National Mall, a o godz. 13.00 wyruszają na ulice Waszyngtonu i idą w kierunku Sądu Najwyższego. Jak poinformowała nas Ewa Kowalewska z HLI – Europa, w eskorcie kawalerów maltańskich w gali rycerskiej będzie niesiona Ikona Matki Bożej Częstochowskiej, która peregrynuje po USA w obronie życia.

Olbrzymia frekwencja, jaką corocznie obserwujemy na marszu w Waszyngtonie, jest świadectwem, że Amerykanie nie podzielają prawa aborcyjnego. – Nie podoba im się decyzja Sądu Najwyższego z 22 stycznia 1973 roku, która zalegalizowała właśnie aborcję na żądanie aż do dziewiątego miesiąca, czyli aż do porodu. To jedna z najbardziej skrajnych i barbarzyńskich form aborcji – ocenia Antoni Zięba, prezes Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka. – Mam nadzieję, że wreszcie Amerykanie się obudzą i zmienią prawo obowiązujące w tym kraju – zaznacza Zięba.

Małgorzata Pabis