Patent białostockich naukowców
Wtorek, 21 stycznia 2014 (02:10)Opartą na składnikach naturalnych substancję, skuteczniejszą od tej podawanej chorym podczas chemioterapii, opatentował Uniwersytet Medyczny w Białymstoku.
Odkrycia substancji, po wielu latach badań, dokonał zespół naukowców kierowany przez małżeństwo profesorów Annę i Krzysztofa Bielawskich, pracujący w laboratoriach Wydziału Farmacji Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. W badaniach nad substancją brał również udział zespół prof. Zbigniewa Kałuży z Polskiej Akademii Nauk w Warszawie.
– Substancja ta składa się z całej serii pochodnych izochinolinowych. Na przebadane przez nas komórki nowotworowe działa ona silniej niż etopozyd, substancja stosowana obecnie w chemioterapii – mówi „Naszemu Dziennikowi” prof. Anna Bielawska, kierownik pracowni biotechnologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.
Co istotne, nowa substancja, która bardzo skutecznie hamuje enzymy odpowiedzialne za rozwój komórek nowotworowych, składa się głównie ze składników pochodzenia naturalnego – roślinnego. To powoduje, że pacjent, który poddany będzie jej działaniu, nie będzie cierpiał dolegliwości związanych z działaniem toksycznej chemii, jak to jest obecnie podczas chemioterapii.
Wniosek o opatentowanie nowej substancji Uniwersytet Medyczny w Białymstoku złożył do polskiego Urzędu Patentowego 5 lat temu. Przez te lata Urząd Patentowy skrupulatnie sprawdzał, czy podobnej substancji nie odkryto gdzieś wcześniej na świecie. Okazało się, że naukowcy z Białegostoku odkryli ją pierwsi. Dlatego patent został teraz zarejestrowany. Patent należy obecnie do Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku i Polskiej Akademii Nauk w Warszawie.
Do tego jednak, aby substancja mogła być produkowana i używana, droga jeszcze dość daleka. Ten proces może trwać jeszcze nawet 10 lat. Teraz potrzebna jest firma farmaceutyczna, która kupiłaby licencję i po przeprowadzeniu kolejnych potrzebnych badań, m.in. na zwierzętach i badań klinicznych na ludziach, wprowadziła nową substancję na rynek.
Sprawa jednak szybko nabiera tempa. Jest już pierwszy zainteresowany. Aktualnie prowadzone są rozmowy ze szwajcarską firmą farmaceutyczną, która zainteresowała się opracowaną przez białostockich farmaceutów substancją, podobnie jak redakcja jednego z renomowanych zagranicznych pism medycznych.
– Obecnie piszemy artykuł naukowy dla jednego ze znaczących medycznych periodyków naukowych. Teraz, kiedy substancja, którą odkryliśmy, jest już opatentowana, możemy podać strukturę tego związku do wiadomości publicznej, np. w artykule czy na konferencjach naukowych – powiedziała nam prof. Anna Bielawska.
W Urzędzie Patentowym czeka na rejestrację kolejnych sześć odkryć dokonanych przez naukowców z Wydziału Farmacji Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Są tam też wnioski patentowe z innych wydziałów tego wysoko ocenianego w rankingach uczelni medycznych uniwersytetu.
W celu kierowania patentów, które wychodzą z pracowni Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, do rejestracji w Urzędzie Patentowym powstało tu specjalne Biuro do spraw Ochrony Własności Intelektualnej i Transferu Technologii. Zajmuje się ono również ochroną patentów, które zostały już zarejestrowane. Obecnie jednostka ta przygotowuje około 10 nowych patentów do zgłoszenia w urzędach patentowych. W zeszłym roku opatentowany został rewelacyjny naturalny konserwant żywności, który opracowano w laboratorium Zakładu Bromatologii Wydziału Farmacji. Jego główny składnik to kwas pikolinowy, który konserwuje mleko karmiącej matki.
Adam Białous