Kubica ześlizgnął się z… podium
Piątek, 17 stycznia 2014 (15:37)Pechowo zakończył się debiut w najwyższej klasie rajdowej dla polskiej załogi Robert Kubica/Maciej Szczepaniak. Auto Polaków ześlizgnęło się z drogi na dziewiątym odcinku specjalnym Rajdu Monte Carlo, w bardzo stromym miejscu. Prowadzony przez Kubicę ford fiesta WRC nie uległ praktycznie żadnym uszkodzeniom, lecz niestety nie udało się już powrócić na trasę.
Polacy mogą mówić o wyjątkowo nieszczęśliwym zbiegu okoliczności, ponieważ do czasu wypadnięcia z trasy jechali niemal bezbłędnie i utrzymywali tempo najlepszych na świecie załóg. W żadnym stopniu nie dawało się odczuć, że jest to zaledwie dziewiąty (!!!) rajd WRC w karierze Roberta ani że niemal wszystko w tym występie było dla niego nowe. W pokonanym polu zostawiał on tak głośne nazwiska rajdów, jak Hirvonen, Latvalla czy Ostberg.
Przed startem do dziewiątego OS-u Kubica miał zaledwie 0,8 sekundy straty do podium. Międzyczasy tego etapu wskazywały, że Polak jedzie tempem porównywalnym do obecnego mistrza świata Sébastiena Ogiera i szansa awansu wydawała się całkiem realna. Jednak tuż przed ostatnim pomiarem czasu przydarzyło się owo ześlizgnięcie z trasy i zarówno Robert, jak i jego kibice musieli pożegnać się z myślą o podium, a nawet dalszej rywalizacji. W Monte Carlo nie obowiązuje bowiem system „Rally2”, który pozwala ekipom, które nie ukończyły danego OS-u, wystartować następnego dnia z doliczoną karą czasową. Jak na razie nie wiadomo, co było przyczyną opuszczenia asfaltu przez naszą załogę, lecz jak relacjonowali inni kierowcy, na trasie było dużo tzw. czarnego lodu, co sprawiało, że niemal każdy zakręt był bardzo zdradliwy.
Problemy na trasie miały także niemal wszystkie inne teamy. Czarną nitkę opuszczali m.in. wspomniany Ogier, a także dotychczasowy lider rajdu Bryan Bouffier. Byłego trzykrotnego mistrza Polski wyjazd poza asfalt kosztował utratę pierwszego miejsca. Niemniej jednak auto Francuza kibicom udało się wypchnąć z błotnistego pola, na którym wylądowało. Obecnie liderem 82. Rallye Monte Carlo jest Sébastien Ogier, przez Bouffierem oraz Brytyjczykiem Krissem Meeke.
Za blisko trzy tygodnie załoga RK Rally Team wystartuje w Rajdzie Szwecji. To również będzie całkowicie nowe wyzwanie dla Roberta Kubicy. Nigdy bowiem nie ścigał się on na śniegu w aucie klasy WRC, a trasy w Szwecji są właśnie całkowicie pokryte białym puchem.
Łukasz Sianożęcki