Chrześcijanin ścięty przez muzułmanów
Piątek, 17 stycznia 2014 (10:06)Dwóch młodych chrześcijan zostało zaatakowanych przez muzułmanów w wiosce Marmarita na północnym zachodzie Syrii – poinformowała wczoraj agencja Fides. Jednemu z nich ścięto głowę, drugi został poważnie ranny.
29-letni Firas Nader i 34-letni Fadi Matanius Mattah podróżowali samochodem z miasta Homs do wioski Marmarita, w większości zamieszkanej przez prawosławnych chrześcijan. Grupa pięciu uzbrojonych muzułmanów otworzyła ogień w stronę ich pojazdu, by go zatrzymać. Po dotarciu do samochodu jeden z napastników, który zauważył, że Fadi nosi krzyżyk na szyi, ściął mu głowę.
Drugi z chrześcijan przeżył, gdyż napastnicy uważali, że jest martwy. Udało mu się dotrzeć pieszo do pobliskiego miasta, skąd trafił do szpitala w Tartou.
Według oświadczenia przesłanego do Fides przez Pomoc Kościołowi w Potrzebie, przemoc wobec wyznawców Chrystusa w Syrii staje się „jednym z najgorszych prześladowań, jakie dotknęły chrześcijan w trzecim tysiącleciu”. Według najnowszych raportów tej kościelnej organizacji ponad 600 tysięcy chrześcijan – czyli ponad jedna trzecia syryjskich wyznawców Chrystusa – to wewnętrzni przesiedleńcy lub uchodźcy mieszkający w krajach ościennych, często w katastrofalnych warunkach, bez ogrzewania, dostępu do pożywienia i lekarstw.
Prześladowania ze strony muzułmanów mogą doprowadzić do zaniku obecności chrześcijan w tym kraju, w którym pozostało wiele śladów po czasach apostolskich. Do tego wyraźnie dąży strona islamska.
MMP