• Poniedziałek, 23 marca 2026

    imieniny: Pelagii, Feliksa, Oktawiana

Kubica trzeci

Czwartek, 16 stycznia 2014 (22:23)

Rewelacyjne trzecie miejsce zajmuje polska załoga Forda Fiesty M-Sportu Robert Kubica i Maciej Szczepaniak po pierwszym dniu 82. Rajdu Monte Carlo. Liderem jest trzykrotny rajdowy mistrz Polski Francuz Bryan Bouffier, który również zasiada za kierownicą fiesty wrc.

Na drugiej pozycji ze stratą 38,8 s jest Brytyjczyk Kris Meeke (Citroen DS3 WRC). Kubica traci do Bouffiera 39,5 s. Mistrz świata z ubiegłego sezonu Francuz Sebastien Ogier (vw polo wrc), który po słabszych wynikach na porannych odcinkach specjalnych zdecydowanie przyspieszył, awansował na czwarte miejsce i ma 47,3 s straty do prowadzącego. Ogier wygrał dwa z trzech popołudniowych OS-ów.

Kubica wygrał wczoraj dwa odcinki specjalne. – Założyłem sobie plan, że chciałbym w tym sezonie wygrać choć jeden OS. Wygląda na to, że będę musiał zmienić te plany – powiedział tuż po tych przejazdach Robert Kubica. Najbardziej imponujące było przy tym, iż drugi z odcinków nasz kierowca wygrał, jadąc z przebitą oponą. – Wcale nie jechałem szybko – powiedział z rozbrajającą szczerością po próbie, w której pokonał obecnego mistrza świata Sebastiana Ogiera o blisko 20 sekund.

Trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej jest rewelacyjną pozycją, biorąc pod uwagę, że  występ w Monte Carlo jest dla niego w zasadzie kompletnym debiutem. Jedzie bowiem w nowym dla siebie rajdzie, nowym autem i z nowym pilotem. – Gdybym tu jechał po raz piąty, to miałbym inny cel – walkę o zwycięstwo. Mam jednak dużo rzeczy do nauki i musimy zachować spokój. Jadę po to, żeby ukończyć rajd i to będzie moim celem przez kolejne dwa dni – tonuje nastroje Kubica.

W rajdzie nie jedzie już żaden z kierowców debiutującego w mistrzostwach świata teamu Hyundai Motorsport. Na pierwszym odcinku specjalnym wypadł z drogi i poważnie rozbił samochód I20 WRC Belg Thierry Neuville, a na piątym z powodu awarii układu elektrycznego zatrzymał się Hiszpan Dani Sordo.

Jutro kierowców czeka przejazd pięciu odcinków, na początek klasyczne Vitrolles-Faye i Selonnet-Breziers. Ten pierwszy ma 49 km długości, drugi – 22,6 km. Wieczorem rozegrany zostanie odcinek Clumanc – Lambruisse (20,1 km). W sobotę, ostatniego dnia imprezy, w programie są cztery OS-y w Alpach Nadmorskich, po dwa w dwóch pętlach, trasa jednego z nich prowadzi przez Przełęcz Turini. Po raz pierwszy zawodnicy przejadą je w ciągu dnia, drugi, nocny przejazd, rozpocznie się po godzinie 20.00.

Łukasz Sianożęcki